Zabawki których nie znoszą rodzice

To nie będzie wpis o tym co lubią dzieci, ani o tym jakie zabawki najbardziej rozwijają ich kreatywność i wyobraźnie. To będzie wpis o tym czego nie lubią rodzice. Wszak zbliża się grudzień. Tak wiem co mówię, grudzień. Bo jak chcesz kupić coś sensownego sięgniesz pewnie po internet, a jeśli to robisz już teraz to jedną nogą już jesteś w grudniu. Jeszcze dobrze nie znikły znicze ze sklepowych półek a już w pierwszej linii za kasami pojawiły się choinki. To znaczy że to ten czas. Szaleństwo zakupowe. O ile z babcią, ciocią, wujkiem to masz problem co do wyboru prezentu to z dzieciakami problemu nie ma bo szaleją zazwyczaj na punkcie wszystkiego co jest zapakowane w kolorowy papier. Edit: to nawet nie musi być zapakowane.

Często wtedy zaczyna się dramat rodzica, przeplatany kwaśnym uśmiechem sycząc przez zęby: podziękuj ładnie…

Duże nie znaczy lepsze

Większe pudło nie gwarantuje lepszej zabawy, uwierz mi. Zazwyczaj rodzice zaraz po zobaczeniu w pierwszej linii zabawki zamiast twarzy gościa wchodzącego do mieszkania już zastanawiają się gdzie to postawią. Serio. Nie myślą o tym jak dobrze Cię widzieć, ani o tym czy ciasto Ci posmakuje. Jedynie to co zrobić by wielki kolorowy sprzęt nie wylądował w salonie. Przed kupnem czegoś ( z pewnością ekstra) o wymiarach większych niż pudło z zabawkami warto skontaktować się z rodzicami. Ha! Powinni to pisać na opakowaniu!

Dźwięk wzmaga interaktywność …rodzica

Przyciski, mnóstwo przycisków im więcej tym lepiej. Każdy przycisk inna melodia. Bez ściszania. Dwa głośniki. Lecimy po bandzie. Takie rozwiązanie idealnie rozwija interaktywność rodziców i wzmaga ich multitasking. Muszą wybierać lub raczej mają ochotę zrobić kilka rzeczy jednocześnie zastanawiają się jedynie nad kolejnością, wyskoczyć przez okno wraz ze swoją pulsującą głową czy wysłać w kosmos te wszystkie guzki.

Znam rodziców, którzy na dzień dobry odcinają kable od modułu dźwiękowego. Nie, wyjęcie baterii nie wystarczy.

Panie Janie, Panie Janie rano wstań!

Wszystkie dzwony biją, wszystkie dzwony biją i cymbałki też. Słuch muzyczny, melodyjność, umówmy się nie każdy musi być diwą operową w wieku roku. Tutaj wyprowadzę Cię z błędu. Dzieci nie umieją manipulować, więc tym bardziej nie jest ich priorytetem nauczenie się chwytów gitarowych zaraz po nauce raczkowania. Umówmy się dzieci mają jeszcze trochę czasu by wyszlifować swój talent do 50. edycji The Voice of Poland.

Fantastono Tandetino

Co do tandety są dwa podejścia rodziców. Jedni się wkurzają a inni czekają aż taki kilkulatek ciśnie  owym sprzętem o ścianę a ten w spektakularny sposób rozleci się na kawałki. Rzecz jasna po chwili lądując w koszu. Jest jeden problem. Dzieci zazwyczaj przywiązują się do nowych zabawek. I tu się zaczyna…

Zanim coś kupisz- zapytaj. Jeśli nie pytasz postaw na mały upominek. Rodzice będą Ci wdzięczni!

Udanych zakupów, udanych prezentów, cudownych spotkań! 

Zostaw odpowiedź

Nawigacja