Z drzewa koń na biegunach…, czyli kilka słów o zabawkach drewnianych

Zabawki drewniane co raz szybciej podbijają polski rynek. Reklamowane są jako coś nowego i wyjątkowego.

Ale przecież doskonale wiemy, że to nie jest żadna nowość, bo nasi przodkowie już od niepamiętnych czasów bawili się pseudo zabawkami z drewna czyli np. patykiem. Swoją drogą jest to najbardziej kreatywna zabawka dla jaką znam -ale to chyba temat na inny post.

Chciałabym Wam dziś pokazać trochę zabawek drewnianych, które my mamy i uwielbiamy, a także kilka podobnych alternatywnych pomysłów moim zdaniem idealnych na prezent.

Jakie są zatem zalety zabawek drewnianych?

  1. Naturalność i ekologia – tutaj chyba nic nie trzeba tłumaczyć bo drewno jest jak najbardziej eko, a jeśli już malowane to eko farbami lub bawione barwnikami naturalnymi
  2. Bezpieczeństwo- wydaje mi się że nie ma takiej możliwości aby odłamał się kawałek zabawki drewnianej zagrażając dziecku. Niestety jest to dość duży problem jeśli chodzi o zabawki z tworzywa sztucznego, bardzo często słabej jakości. Dlatego świetne rozwiązanie to teraz tak popularne drewniane gryzaki
  3. Ponadczasowość- każdy ojciec czuje ciepło w sercu widząc drewnianą kolejkę a mama rozpływa się w marzeniach gdy widzi jak jej córka bawi się drewnianym domkiem dla lalek. Co tu dużo mówić takie zabawki nigdy nie wychodzą z mody, a czasem im starsze tym w nich więcej uroku
  4. Niekomercyjność- bardzo trudno spotkać zabawkę drewnianą przedstawiającą postacie z popularnych komercyjnych bajek. Są to raczej zabawki wymagające wyobraźni bądź uniwersalne postaci zwierząt lub auta    (bez marki)
  5. Ciężar- tak, tak, to co dla jednych może wydawać się wadą jest niezwykłą zaletą. Dziecko musi nauczyć się że na świecie nie istnieją tylko lekkie mięciutkie pluszaczki ale i cięższe zabawki, takie które wymagają skupienia aby je podnieść a przy tym nie dostać w głowę drewnianym koniem.

To tylko część zalet i myślę że rodzice mający styczność z „drewniakami” mogliby wymienić ich o wiele więcej.

A teraz tylko część z ulubionych zabawek drewnianych N.

IMG_3412

Pojazdy Hape, to nasz numer 1. Świetnie jeżdżą, są miłe w dotyku, a cena nie powala na kolana bo takie auta na portalach aukcyjnych można dostać w cenach 20-30 zł. Ta niemiecka firma posiada pełną ofertę zabawek drewnianych od instrumentów po rowerki biegowe.

IMG_3413

Wóz strażacki Wonderworld. To jedna z najbardziej podobających mi się zabawek drewnianych N. Posiada szczegóły, których na próżno szukać w innych zabawkach drewnianych. Farbowany jest naturalnym wciągiem z warzyw, a także posiada eko kółka wykonane w 50% z przetworzonych trocin. Ta firma również ma pełną ofertę eko zabawek.

IMG_3415

Zielony dźwig, auto bardzo proste ale naprawdę urokliwe, kupiony za grosze w second handzie.

Koń na sznurku, to też zdobycz ze sklepu z używaną odzieżą, N. odkrył go dopiero teraz ze względu na filcową grzywę, którą we wcześniejszym etapie rozwoju z pewnością znalazła by się od razu w paszczy.

Drewniany Retro Robot, możecie go znaleźć w wielu sklepach internetowych za kilkanaście złotych. Podbił on serce N. od razu ze względu na małe rozmiary ( w sam raz do małej rączki ).Ręce, nogi i głowa przyczepione są do korpusy na gumkach, dzięki temu robot jest robotem 🙂

Autko ODA z firmy Lullalove , zdecydowanie najdroższe ze wszystkich zabawek drewnianych  tym rozmiarze, bo kosztuje 65 zł. Jako gryzak sprawdzało się idealnie bo zrobione jest z polskiego, litego drewna bukowego, idealne do trzymania w rączce. Jednak nie jest to najlepsze auto dla większych dzieci (18-24 m.) ze względu na słabe właściwości jezdne.

IMG_3416

Drewniana zabawka manipulacyjna – chyba każde dziecko lubi koraliki na drucie. Ta nasza to akurat zdobycz second handowa. Ale podobne możecie znaleźć w Ikei bądź zrobione na takiej podstawie kostki manipulacyjne. W zależności od wielkości kosztują od 100 zł do 300 zł.

IMG_3417

Drewniana Arka Noego ItsImagical. Idealny prezent na roczek. N. ją uwielbia. Uważam, że jest o wiele ładniejsza i bardziej przyjazna dla dziecka niż inne plastikowe arki, choć jak one nie świeci i nie wydaje odgłosów zwierząt. Takie drewniane arki na portalach aukcyjnych znajdziecie od 120 zł.

IMG_3418

Tor dla drewnianych autek z Lidla za niecałe 40 zł. W prawdzie nie jest to zabawka wielofunkcyjna, którą dziecko jest w stanie bawić się godzinę i to na wiele sposobów, ale za to N. bardzo często do niej wraca. Za to autka od toru są w ciągłym użytku pomimo małych rozmiarów- tak bałam się czasami że je połknie.

IMG_3419

Sowa na ścianę handmade, zakupiona na jakimś stoisku z wyrobami drewnianymi. Praktyczna? Nie wiem, ale pasuje do wystroju pokoju.

IMG_3421

Pchacz Crazy Doggy , Janod. Jest bezapelacyjnie śliczny, zresztą większość zabawek firmy Janod zawraca w głowie nie tylko dzieciom ale i rodzicom. Zawraca w głowie tak samo jak zawrotne ceny mają zabawki tej firmy. Ale bądźmy szczerzy nie jest to zabawka dla jednego dziecka, ale nawet dla dwóch pokoleń. Cena? no cóż…ok. 300 zł.

IMG_3423

Pchacz na kiju , top opcja dla dzieci, które już sprawnie chodzą. Tutaj mamy podskakującą małpkę na koniu. Opcji zwierzątek w takiej zabawce jest bez liku.  Taką zabawkę można kupić już nawet za 10-15 zł.

Czy Wy też lubicie drewniane zabawki? Czy Wasze dzieci wolą je znacznie bardziej niż multifunkcyjne plastiki?

 

2 komentarze

  1. Piekne zabawki prezentujesz 🙂 moze skorzystamy z pewnych Twoich propozycji 🙂 a tak w ogóle mam wrażenie ze to rodzice tworzą taką sztuczną „potrzebe”posiadania zabawek grajacych. Ja zaobserwowalam ze jak wylacze Kubie grającą zabawke w czasie kiedy ten się nią bawi to nic się nie zmienia. Bawi się nią z takim samym zainteresowaniem jak wtedy kiedy grała 🙂

  2. Pingback: Łatwiej iść jak się pcha- czyli mały przegląd drewnianych pchaczy – Etatowa Matka

Zostaw odpowiedź

Nawigacja