Weź to dziecko, daj się wyspać!

O śnie pisałam już wielokrotnie. Powodów tego może być wiele jednym z nich jest z pewnością ten, że jestem śpiochem. Co tu dużo mówić zawsze uważałam, że sen czyni cuda i jest lekiem na wszystko. Drugim powodem mogło być to, że od niecałych 3 lat sypiam mało, a co w połączeniu z moim umiłowaniem do spędzania czasu właśnie w ten sposób procentuje rozdrażnieniem.

Tak już chyba mają matki małych dzieci. W początkowym okresie jesteśmy jak nakręcone, potrafimy spać na siedząco a ładujemy siły w ciągu 5 min. To okres szczególny, bądź co bądź dużo pomagają nam hormony. Dalej nie jest łatwiej i niezależnie od tego co myślisz powiem Ci jedno: nie, do braku snu nie da się przyzwyczaić i funkcjonować tak kilka lat.

Jedni mają obraz matki w dresie, niewyspane, cicho podążającej za swoim dzieckiem na placu zabaw przecierając swoje worki pod oczami. Inni o matkach myślą zupełnie inaczej zazwyczaj opiera się to o chęci albo życzenia by kobieta- matka ich dzieci była zawsze ogarnięta, uśmiechnięta i fit, rzecz jasna. A jak jest na prawdę? Chyba ten obraz leży gdzieś między tymi skrajnościami. Każda kobieta chce czuć się i wyglądać atrakcyjnie. Wiecie jak to zrobić?

Dajcie jej czas. Czas dla siebie. Czas na sen.

Mężu, partnerze, chcesz rady? Myślisz jak uczcić pierwszy albo drugi albo piąty Dzień Matki swojej kobiety? Nie rysuj z dzieckiem laurki, nie kupuj kwiatów, wino z napisem „ jesteś taka dzielna” zostaw na Walentynki, zamiast tego wszystkiego WEŹ TO DZIECKO I DAJ SIĘ WYSPAĆ!

Najprostsze rozwiązanie czasem okazuje się najlepszą opcją. Zaprocentuje, gwarantuje. Może poznasz lepiej swoje dziecko, może odkryjesz w nim umiejętności o których nie miałeś pojęcia. Po tym wszystkim może się też okazać, że Twoja żona albo partnerka jest w stanie uśmiechać się częściej, a w Tobie zobaczy prawdziwego bohatera! Ups, czy nie za bardzo się zagalopowałam? Może nie bohatera i w jej oczach nie będziesz miał peleryny supermena ale zobaczy fajnego faceta, który widzi jej potrzeby, a ona sama będzie w stanie lepiej reagować na potrzeby swojego dziecka.

3 komentarze

  1. Oj zgadzam się, zgadzam! Co prawda nie zawsze kiedy zostaje już sama w domu uciekam na łóżko i odsypiam. Ale ta cisza, możliwość relaksu i bycia ze sobą zupełnie sam na sam jest niezastąpiona 🙂

Zostaw odpowiedź

Nawigacja