Testujemy. Kredki do malowania w wannie Munchkin

Przychodzi takim moment gdy dziecko w wannie robi coś więcej niż leży albo siedzi…lub krzyczy. Co raz bardziej kumate, w oczach widać ciekawość i chęć robienia wziąż nowych, co raz bardziej fascynujących rzeczy niezależnie od miejsca. 

I wiem ze kiedys kredki do malowania w wannie było totalną abstrakcja, a w naszych czasach najlepsza zabawką w wodzie był plastikowy kubek- w tej materii mało sie zmieniło bo dzieci nadal to uwielbiają, ale świat idzie do przodu i daje takie możliwości zabawy z dzieckiem w wannie takie ze hej. 

Muszę przyznać że kredki do malowania w wannie kupiłam impulsem, albo raczej N. bo ja już znalazł je w sklepie to z garści wypuścić ich nie chciał nawet by zamienić na auto- czyli bardzo je chciał. To wzięliśmy. Kolejne wątpliwości co do tych kredek pojawiły się sekundę później- przy kasie. Muszę przyznać, że 35 zł za 5 kredek to dość wygórowana cena ale cóż pomyślałam że za cud gadżet na czasie trzeba zapłacić. kredki_Munchkin

Testujemy kredki Munchkin już od 2 tygodni codziennie. kolorowe_kredki

Oczywiście jak je wyjęłam zauważyłam same zalety i o nich napiszę najpierw. 

ZALETY:

  • Mają intensywne kolory, które dokładnie tak samo wyglądają malując na wannie.
  • Plastikowa osłonka umożliwiająca wysuwanie dalszej części kredki znacznie ułatwia użytkowanie ( tańsze kredki są zupełnie takie same )
  • Bez żadnych problemów zmywają się z wanny i kafli
  • Nie zostawiają plam ( nawet jeśli nie zmyje sie ich od razu- nasze rysunki zmywamy często na drugi dzień)
  • zapewniają na prawdę świetną zabawę w wannie
  • Wystarczają na naprawdę długo – po 2 tygodniach użytkowaniach dopiero pierwszy raz skorzystaliśmy z możliwości wysunięcia kredki
  • Nie uczula- oczywiście pewnie nie tyczy się to wszystkich, ale biorąc pod uwagę, że N. ma skłonność do zmian skórnych w wyniki różnych czynników te kredki nie uczulają znaczniej większości dziecirysunek_w_wanniekredki_do_kapieli

I na tym chyba koniec zalet, wiec teraz przejdźmy do tej ciemnej strony jakby nie było kolorowych kredek Munchkin

WADY:

  • tylko 5 kolorów-dla młodszych dzieci wystarczy w zupełności, jednak nie jestem przekonana czy wystarczy to kilkulatkowi o nieco bardziej rozbudowanych wymaganiach.
  • Po kilkukrotnym zatopieniu w wodzie rozpuszczają się w części z osłonką przez co ciężko je później wysunąć ( nie jestem przekonana tej wady gdyż w końcu to konsekwencja tego że świetnie sie zmywają- to raczej uniedogodnienie w użytkowaniu a nie wada)
  • Gdy są namoczone nie malują już tak precyzyjnie, a raczej zostawiają wieków plamy danego koloru, które póżniej ciężko zmyć) 
  • Cena, czyli coś co mnie nieco mierzi w tym produkcierysowanie_w_wanniekredki_do_wanny

Jak widać, za cenę 35 zł mamy co prawda tylko 5 kredek, ale biorąc po uwagę iż mają one więcej zalet niż wad – naprawdę warto. Z czego wady w dużej mierze wywodzą się ze specyfiki produktu i…. Ich zalet. Nieco to absurdalne ale rzeczywiście tak jest i to chyba normalne że za cenę tego że po każdej kąpieli nie musimy w pocie czoła szorować wanny i martwić się że … Już tak zostanie, dostajemy produkt który dość łatwo się rozpływa i mięknie często tracąc swoje właściwości. kredki_do_zabawy

Ogólnie patrząc, my jesteśmy zadowoleni, choć przyznam że z chęcią, po tym jak te się skończą, kupię jakiś tańszy odpowiednik dla porównania.

Zostaw odpowiedź

Nawigacja