rodzicielstwo

10 Posts Powrót do strony głównej

Twoje dziecko wymusza? Gratuluję!

Płacze, krzyczy, piszczy, jęczy, wiesza się u nogi, nie da się odłożyć- czemu to ma służyć? Wymusza, to jasne powie Ci to babcia, ciocia, mama, teściowa, koleżanka. Też tak uważasz? Gratuluję! Już wkrótce Twoje dziecko otrzyma Nagrodę Nobla. Nie jestem niestety przekonana o tym czy będzie to akurat pokojowa Nagroda Nobla, bo taki wrzask czasem może wywołać nie tylko trzęsienie ziemi ale Ty sam masz ochotę sięgnąć po jakiś karabin. Często zastanawiam się skąd taka opinia i przekonanie że dziecko kilkuletnie, ba nawet kilkumiesięczne albo kilkutygodniowe potrafi ogarnąć skomplikowany plan. Żeby nie powiedzieć, że ten kilkumiesięczniak pomimo tego, że sika a pieluchę to w swojej głowie knuje misterną taktykę polegającą na połączeniu związku przyczynowo-skutkowego i tego jak skutecznie zniszczyć Ci dzień. Dziecko to tylko dziecko, robisz wszystko by było mu dobrze. Jesteś dorosły zawsze wiesz lepiej od niego, masz większe doświadczenie. Wykluczone, dziecko nie może Tobą rządzić. Jakby tak było…

Dziecko? Super! Polecasz?

Parenting ach parenting to znaczy tyle że masz dziecko. Inni pytają czy nie można po polsku? No jasne, że można-rodzicielstwo. Kto czyta te wszystkie blogi parentingowe? Jest oczywiste że w znaczącej większości osoby mające już na swoim koncie potomka, często nie jednego. Czego szukają więc na takich stronach bezdzietni?  Jakiś czas temu usłyszałam zarzut, że jako „etatowamatka” powinnam promować, namawiać tudzież gloryfikować macierzyństwo. Nie ukrywam, że w tym czasie jedyne co miałam w głowie to wielki znak zapytania zaraz obok wykrzyknika. Nigdy nie myślałam, że mam coś wspólnego już wtedy z głośną królikową kampanią Ministerstwa Zdrowia. Nie jestem przekonana do tego czy do rodzicielstwa można namówić, bo nie znam nikogo kto pod wpływem internetu zdecydował się na dziecko. Z drugiej strony wyobrażam sobie sytuację kiedy to niektóre dość napastujące osobniki w rodzinie zaczynają temat dzieci przy świeżo upieczonych małżonkach. Wiem , że tak się zdarza. Nawet na niektórych to działa,…

Zabawki których nie znoszą rodzice

To nie będzie wpis o tym co lubią dzieci, ani o tym jakie zabawki najbardziej rozwijają ich kreatywność i wyobraźnie. To będzie wpis o tym czego nie lubią rodzice. Wszak zbliża się grudzień. Tak wiem co mówię, grudzień. Bo jak chcesz kupić coś sensownego sięgniesz pewnie po internet, a jeśli to robisz już teraz to jedną nogą już jesteś w grudniu. Jeszcze dobrze nie znikły znicze ze sklepowych półek a już w pierwszej linii za kasami pojawiły się choinki. To znaczy że to ten czas. Szaleństwo zakupowe. O ile z babcią, ciocią, wujkiem to masz problem co do wyboru prezentu to z dzieciakami problemu nie ma bo szaleją zazwyczaj na punkcie wszystkiego co jest zapakowane w kolorowy papier. Edit: to nawet nie musi być zapakowane. Często wtedy zaczyna się dramat rodzica, przeplatany kwaśnym uśmiechem sycząc przez zęby: podziękuj ładnie… Duże nie znaczy lepsze Większe pudło nie gwarantuje lepszej zabawy, uwierz…

Tylko spokój może nas uratować!

Jedni twierdzą, że jest jakiś zakres wiekowy w życiu dziecka uważany powszechnie za „trudny” lub „bardziej kłopotliwy”. Inni zaś , zwykle tacy, którzy mają więcej niż trójkę dzieci mówią, że trudny wiek jest zawsze. Oznacza to tyle że rodzic ma przechlapane na każdym etapie rozwoju dziecka. Jeśli nie znajdzie sposobu na rozwiązanie wielu sytuacji czy też po prostu opanowanie swoich emocji rodzicielstwo stanie się dla niego dramatem lub wieczną przepychanką. Tak dużo mówi się o stresie, o tym jak go opanować jak z nim walczyć lub jak nauczyć się technik życia z nim. Ale chwila, chwila, o jakim stresie mówimy? Oczywiście, że najczęściej na tapecie jest stres w pracy związany z terminami, narzuconymi pułapami zysku, planami a dodatkowo jak trafi się najgorszy szef roku to już koniec i klapa, wydaje się, że żadna technika nie da rady. Możemy też mówić o stresie związanym z danymi zawodami z którymi wiąże się…

A Ty tłumacz mądry rodzicu…

Chyba każdy rodzic małego dziecka zna sytuację kiedy go nie poznaje. Gdy podczas zakupów nagle zaczyna wrzeszczeć, rzucać się na podłogę lub robi aferę w windzie bo inne dziecko wcisnęło guzik. Są takie sytuacje w życiu dziecka kiedy nagła potrzeba posiadania lub zrobienia czegoś przysłania cały świat i wszystkich ludzi. Staje się tragedia narodowa i w tej właśnie chwili gdy pęka ci głowa a ręce bolą od trzymania zakupów i miliona innych rzeczy świat w jego głowie rozpada się na kawałki. Co tu kryć, N. nigdy nie był dzieckiem wybuchowym a napady złości lub sytuację gdy zostawał odcięty poprzez swoje myśli w zupełności od świata zdarzały się rzadko. Nagle przyszedł ten wiek. Wiek burzy w głowie, miliona myśli, uczuć i słów które nie do końca umie powiedzieć, czyli 2,5 roku. Serce podpowiadało mi zawsze, że wrzask nic nie daje a jedynie obnaża słabość rodzica. Przecież we wszystkich książkach „dobrego wychowania”…

Bliskość a spanie z dzieckiem w jednym łóżku

Czy spać z dzieckiem? Czy to bezpieczne? To chyba dwa topowe pytania wpisywane w wyszukiwarce po urodzeniu dziecka. Potem zaczynają się komentarze, że już powinniście przestać spać z dzieckiem bo to niezdrowo, bo dziecko powinno mieć swoje łóżko. Z drugiej strony czytamy, że dziecko śpiące samo może odczuwać niepokój i strach. Jak spojrzysz na tą sprawę po jakimś czasie z dystansu okazuje się, że kij ma dwa końce. Och czyli jak zwykle, nie jest to proste. I w mojej opinii zależy to tylko od rodzica. Każdy ma swój azyl. Moim azylem jest łóżko, może dlatego, że uwielbiam spać. Po dwóch latach wstawania o nieludzkich porach, nadal wiem, że nie jestem do tego stworzona i jak się nie wyśpię funkcjonować jest mi bardzo trudno. A więc moje łóżko, to moje łóżko. Moje łóżko to mój azyl. Takie proste rozumienie swoich potrzeb dużo ułatwia. Pomaga zrozumieć, że jeśli chcesz wychowywać dziecko w…

5 żelaznych zasad w naszym domu

Matki takie są- lubią ulegać swoim dzieciom. Znacie to? Oczy niczym kot ze Shreka dzięki którym serce maki mięknie w sekundę. Maślane oczy to nic w porównaniu z płaczem, piskiem krzykiem tylko po to by móc zrobić coś czego się bardzo chce. Rodzic lubi zasady tak samo bardzo lubi je łamać. Dzieci o tym wiedzą. Są momenty gdy moje serce mięknie i myślę, że dziecko to dziecko. Uczy się przez doświadczenia i mam wrażenie że czasem pozwalam N. na zbyt dużo. W celu nauki, rzecz jasna. Są jednak takie tematy w których jestem nieugięta a wyjątki od tych reguł nie zdarzają się w ogóle lub w sytuacjach ekstremalnych. 1.Jazda w foteliku tyłem do kierunku jazdy. Nie jestem ignorantką. Wielokrotnie widziałam i pracowałam z dziećmi po wypadkach samochodowych. Wybierając fotelik postawiłam na najbezpieczniejszą opcję. Nie chodzi tutaj tylko o ilość gwiazdek  ale także formę. Wiele blogerów a także internetowych kanałów informacyjnych…

Myślałam, że nigdy nie będę jedną z tych leniwych matek

Kiedyś byłam przekonana, że wszystkie matki są leniwe. Leniwe w sposobie wychowania, leniwe jeśli chodzi o trzymanie jakichkolwiek zasad w domu, by tylko mieć święty spokój. Nie mając dziecka byłam przerażona zblazowanymi rodzicami siedzącymi z dzieckiem w piaskownicy „ za karę”. I jak to jest zazwyczaj powiedziałam sobie, że jeśli już kiedyś- w dalekiej przyszłości, będę miała dziecko nigdy się taka nie stanę. MYŚLAŁAM ŻE BĘDĘ IDEALNA Idealna żona, idealna matka w idealnym domu, takie marzenia niczym żona ze Stepford, ale chyba doskonale wiemy jak to się skończyło w tym filmie. Ogarnięcie domu, dziecka, nie może być w końcu takie trudne. Prawda? Ah no i jeszcze trzeba idealnie wyglądać, pójść na siłownie i do fryzjera, zrobić paznokcie, bo lepienie pierogów na obiad z zaniedbanym manicure to skandal. Takie oto myślenie młodej dziewczyny, studentki oparte na obserwacjach fragmentów życia młodych rodziców. Kłócił się z tym tylko widok rodziców w szpitalach pediatrycznych.…

Nie bij! Nie drap! Nie rusz!

Znacie te tytułowe zwroty? Każdy chyba spotkał na swojej rodzicielskiej drodze dziecko, które nie może się oprzeć żeby nie walnąć Twojego, albo sami jesteście posiadaczami takowego okazu. No ręka aż to dziecię niesforne świerzbi żeby komuś lub czemuś przywalić. Ot na „dzień dobry” w piaskownicy, w drodze na zjeżdżalnię, psa sąsiada lub Ciebie. Bez ostrzeżenia, bez przepraszam, bez powodu zdawać by się mogło. Panie w przedszkolu łapią się już za głowę bo nie wiadomo co z takim zrobić. Tłumaczyć czy izolować, odciągać czy pozwalać na konfrontację i czekać na pierwszą krew. Skąd się bierze agresja u dzieci? O ile sami nigdy nie podnieśliśmy ręki na dziecko i nie daliśmy takiego „przykładu” wydaje się nielogiczne takie zachowanie u najmłodszych. Okazuje się, że agresja u dzieci rodzi się w mechanizmie frustracji i lęku a także niskiej samooceny. To istne koło zamknięte, sytuacje które same się napędzają i zapętlają. Rozumiecie mnie? Dajmy na…

Gdzie ci mężczyźni….ojcowie?

Czy ojcowie potrafią się zajmować dziećmi? Czy nie macie wrażenia że gdy tylko ich własne dziecko zaczyna płakać robią dziwną minę i błędnymi oczyma w pośpiechu szukają matki dziecka? Widziałam wiele takich „akcji” a raczej ojców w akcji. Z drugiej strony znam kilku ( nie za wielu) ojców, którzy zajmują się dzieckiem lepiej niż matki albo przynajmniej równie dobrze. Według statystyk od stycznia do kwietnia 2014 z urlopu macierzyńskiego skorzystało 40 tyś. ojców. Czy to dużo? Okazuje się że to o 30 tyś ojców więcej niż w tych samych miesiącach roku poprzedniego. Czyli coś się zmienia. Czy nie jest tak przypadkiem, że to my- kobiety i matki same sprawiamy że mężczyźni wycofują się niejako z ojcostwa, stając z boku? Zanim zaszłam w ciążę, M. słyszał wszędzie że teraz zejdzie na drugi plan, że nie będzie najważniejszy. Jak dziecko się rodzi to podobno mężczyzna staje się zupełnie zbędny. I co? I…

Nawigacja