przedszkole

3 Posts Powrót do strony głównej

Siku, kupa, dupa, kibel…

Nastaje taki czas, że pielucha przestaje wystarczać a słownictwo wykracza poza ramy „papa”, „mamusiu kocham Cię” i „ nieeeee!!!”. Większość rodziców pieje z zachwytu z powodu zdobytych nowych umiejętności. Oczami wyobraźni widzi już swojego potomka dojrzałego, poważnego… wchodzącego w dorosłość z dumą i kieszenią pełną doświadczenia. Dobrze wiem, kochani, jakie to uczucie.  Nasze poczucie dumy  jednak pewnego dnia burzy śmieszkowato wypowiedziane słowo DUPA lub opcjonalnie KUPA albo odpowiedz na każde pytanie w postaci wyrażenia KIBEL. Oczy szeroko Ci się otwierają a z ust wypływa zdziwienie: „kochanie, no co Ty mówisz?! To brzydkie słowo…”. W kuchni półsłówkiem mówisz to drugiej połówce razem z przypuszczeniem że z pewnością aniołek przywlókł takie wyrażenia z przedszkola – kolebki zła. Gdy upomnienia nic nie dają dzieciak zaczyna prowadzić konwersacje z babcią: -co jadłeś w przedszkolu? -kupę i siku -chcesz do toalety? -jadłem kupę w kiblu! -nie mów tak brzydko! -kibel! siku! kupaaaaaa! Twarz rodziców okrywa…

Zrób to wtedy kiedy będziecie gotowi

Płacz, kurczowe trzymanie się rodzica i sroga mina wyrywającego dziecko nauczyciela. Czasy się zmieniły, adaptacja w placówkach które zajmują się opieką nad dziećmi to już raczej standard niż rarytas. Warto z niego skorzystać w pełni.  Adaptacja przedszkolna to temat który z pewnością macie już za sobą, my też. Każde dziecko przechodzi ją inaczej. Jedni z płaczem i bolącym sercem inni bez problemu. Chyba nikt jeszcze nie doszedł do tego czy to sprawa charakteru, miejsca czy podejścia rodziców. Każdy mówi sprawa indywidualna. Byłoby idealnie gdyby przekładało się to na rzeczywisty czas adaptacji i rozpoczęcia przygody z przedszkolem. Doskonale wiem jak to jest gdy każda napotkana osoba pyta czy Twoje dziecko chodzi już do przedszkola lub żłobka. Biada Ci jeśli odpowiesz, że nie. Wtedy oznacza to tyle co „siedzisz z nim w domu”. A więc siedzisz z tym swoim dzieckiem na kanapie cały dzień. Ty nic nie robisz bo siedzisz przecież, a…

Zrób to wtedy kiedy będziecie gotowi

Płacz, kurczowe trzymanie się rodzica i sroga mina wyrywającego dziecko nauczyciela. Czasy się zmieniły, adaptacja w placówkach które zajmują się opieką nad dziećmi to już raczej standard niż rarytas. Warto z niego skorzystać w pełni.  Adaptacja przedszkolna to temat który z pewnością macie już za sobą, my też. Każde dziecko przechodzi ją inaczej. Jedni z płaczem i bolącym sercem inni bez problemu. Chyba nikt jeszcze nie doszedł do tego czy to sprawa charakteru, miejsca czy podejścia rodziców. Każdy mówi sprawa indywidualna. Byłoby idealnie gdyby przekładało się to na rzeczywisty czas adaptacji i rozpoczęcia przygody z przedszkolem. Doskonale wiem jak to jest gdy każda napotkana osoba pyta czy Twoje dziecko chodzi już do przedszkola lub żłobka. Biada Ci jeśli odpowiesz, że nie. Wtedy oznacza to tyle co „siedzisz z nim w domu”. A więc siedzisz z tym swoim dzieckiem na kanapie cały dzień. Ty nic nie robisz bo siedzisz przecież, a…

Nawigacja