potrzeby

6 Posts Powrót do strony głównej

Twoje dziecko wymusza? Gratuluję!

Płacze, krzyczy, piszczy, jęczy, wiesza się u nogi, nie da się odłożyć- czemu to ma służyć? Wymusza, to jasne powie Ci to babcia, ciocia, mama, teściowa, koleżanka. Też tak uważasz? Gratuluję! Już wkrótce Twoje dziecko otrzyma Nagrodę Nobla. Nie jestem niestety przekonana o tym czy będzie to akurat pokojowa Nagroda Nobla, bo taki wrzask czasem może wywołać nie tylko trzęsienie ziemi ale Ty sam masz ochotę sięgnąć po jakiś karabin. Często zastanawiam się skąd taka opinia i przekonanie że dziecko kilkuletnie, ba nawet kilkumiesięczne albo kilkutygodniowe potrafi ogarnąć skomplikowany plan. Żeby nie powiedzieć, że ten kilkumiesięczniak pomimo tego, że sika a pieluchę to w swojej głowie knuje misterną taktykę polegającą na połączeniu związku przyczynowo-skutkowego i tego jak skutecznie zniszczyć Ci dzień. Dziecko to tylko dziecko, robisz wszystko by było mu dobrze. Jesteś dorosły zawsze wiesz lepiej od niego, masz większe doświadczenie. Wykluczone, dziecko nie może Tobą rządzić. Jakby tak było…

Zjedz coś i wróć do „zielonej strefy” – nie tylko przed Świętami

W życiu każdego człowieka, tak dobrze czytasz, człowieka, nie tylko rodzica są momenty gdzie o samokontrolę trudno. Albo wkurzą cię w pracy, albo przyjaciółka zachowa się tak, że z największą przyjemnością kopnęłabyś ją w tyłek. Często w takich sytuacjach można się odwrócić na pięcie i „cześć!”. Jeśli taka sytuacja zdarza się z dzieckiem… ja uważam że jest trudniej. Trudniej o kontrolę, trudniej o powstrzymanie emocji, trudniej o to by nikogo nie skrzywdzić. Ja w życiu udawać nie umiem. I choć czasem bardzo się staram finalnie wychodzi ze mnie wściekły pies albo obrażalska panna. Bywa tak, że takie zachowania w relacjach damsko- męskich sprawdzają się bardziej, angażują drugą stronę lub prowokują do rozmowy. Z dziećmi jest inaczej. Jeśli się nie dogadasz- zginiesz. Polegniesz na polu bitwy jako rodzic i jako opiekun. Cały świat w końcu tego od Ciebie oczekuje. Kilkanaście oczu ocenia, patrzy i krytykuje. Co z tego jeśli sami nie…

Jaki wybrać nocnik? Poradnik dla początkujących

Kiedyś  powiedziałam sobie, że nie będę pisała o „kupie i dupie”. Jest to jednak nieodłączny temat parentingu, zwłaszcza jeśli dzieci są jeszcze małe. Później my sami chcemy się od tego tematu odciąć i z uporem maniaka próbujemy odpieluchować dziecko w wieku roku. Nie ma to zupełnie sensu, ale o tym innym razem. Jeśli więc już znajdziemy nasze dziecko znajdzie ten odpowiedni czas na dorosłe załatwianie swoich potrzeb, rzucamy się jak w transie na zakupy. Dokładniej po nocnik. Ten pierwszy idealny i najbardziej odpowiedni dla małej pupy. Scenariusz może jednak wyglądać inaczej. Wybieramy nocnik zupełnie przypadkowo, po czym plujemy sobie w brodę, że dziecko na widok migająco-grającego tronu ucieka gdzie pieprz rośnie. W jaki sposób wybrać nocnik? Pierwszym kryterium powinna być płeć dziecka. Nie, nie po to by wybrać odpowiednią aplikację czy też kolor, a może nocnik z kierownicą (sic!). Chodzi tutaj o kształt przodu nocnika. Chłopcy i dziewczynki sikają trochę inaczej…

Dzieci i ryby

Jesteś dorosły i decydujesz o sobie. Wiesz o której musisz wyjść do pracy, robisz sobie przerwę kiedy jesteś głodny a biegniesz do toalety wtedy gdy pęcherz daje o sobie znać. Takie to normalne. Powiedzenie, że dzieci i ryby głosu nie mają zazwyczaj tyczyło się tego, że dziecko nie powinno mieć swojego zdania i podejmować decyzji. Mam jednak wrażenie że w wielu przypadkach tyczy się również potrzeb podstawowych i fizjologicznych. Wydaje mi się, że przez te zaledwie 2 lub 3 lata rodzice tak bardzo ukochali sobie moc decyzji względem dzieci, że często nie zmienia się to nawet wtedy gdy dziecko już mówi i jasno wszystko komunikuje. Dziecko i rodzic to połączenie wydaje się bardzo oczywiste. Tak samo jak kiedyś a w niektórych głowach i do teraz panuje przekonanie, że rodzic jest mądrzejszy i ma prawo decydować o sobie rzecz jasna i o dziecku. Dzieci i ryby głosu nie mają tak się…

Bliskość a spanie z dzieckiem w jednym łóżku

Czy spać z dzieckiem? Czy to bezpieczne? To chyba dwa topowe pytania wpisywane w wyszukiwarce po urodzeniu dziecka. Potem zaczynają się komentarze, że już powinniście przestać spać z dzieckiem bo to niezdrowo, bo dziecko powinno mieć swoje łóżko. Z drugiej strony czytamy, że dziecko śpiące samo może odczuwać niepokój i strach. Jak spojrzysz na tą sprawę po jakimś czasie z dystansu okazuje się, że kij ma dwa końce. Och czyli jak zwykle, nie jest to proste. I w mojej opinii zależy to tylko od rodzica. Każdy ma swój azyl. Moim azylem jest łóżko, może dlatego, że uwielbiam spać. Po dwóch latach wstawania o nieludzkich porach, nadal wiem, że nie jestem do tego stworzona i jak się nie wyśpię funkcjonować jest mi bardzo trudno. A więc moje łóżko, to moje łóżko. Moje łóżko to mój azyl. Takie proste rozumienie swoich potrzeb dużo ułatwia. Pomaga zrozumieć, że jeśli chcesz wychowywać dziecko w…

Powiedz w końcu czego chcesz!

Jako rodzice doskonale wiemy jakie są konsekwencje różnych zachowań dzieci. Może dlatego, że mamy większe doświadczenie, jesteśmy starsi lub sami ich doświadczyliśmy. Jako rodzice jesteśmy również mistrzami wizjonerstwa  i kreatywności w wymyślaniu przeróżnych argumentów by np. wyciągnąć dziecko z piaskownicy lub placu zabaw gdy się ściemnia. Nie jest to jednak wpis o tym jak oszukujemy dzieci by przekonać je do swojej racji, a raczej o tym co robić by tego uniknąć. Nie jest to kwestia sposobu, gotowej rady, która działa natychmiastowo. Dlaczego nie jesteśmy z dzieckiem szczerzy i nie mówimy czego tak na prawdę sami chcemy? Dziecko on najmłodszych lat, a raczej od momentu gdy nauczy się mówić bardzo dobitnie komunikuje nam o tym czego chce. Nie używa jednak skomplikowanych argumentów a najprostsze „chcę”. I wszystko jasne. Jak chce to chce, taka jest jego potrzeba, na tym jest skupiony i koniec. Czy rodzic może też czegoś chcieć? Jasne, może chcieć…

Nawigacja