Zjedz coś i wróć do „zielonej strefy” – nie tylko przed Świętami

W życiu każdego człowieka, tak dobrze czytasz, człowieka, nie tylko rodzica są momenty gdzie o samokontrolę trudno. Albo wkurzą cię w pracy, albo przyjaciółka zachowa się tak, że z największą przyjemnością kopnęłabyś ją w tyłek. Często w takich sytuacjach można się odwrócić na pięcie i „cześć!”. Jeśli taka sytuacja zdarza się z dzieckiem… ja uważam że jest trudniej. Trudniej o kontrolę, trudniej o powstrzymanie emocji, trudniej o to by nikogo nie skrzywdzić. Ja w życiu udawać nie umiem. I choć czasem bardzo się staram finalnie wychodzi ze mnie wściekły pies albo obrażalska panna. Bywa tak, że takie zachowania w relacjach damsko- męskich sprawdzają się bardziej, angażują drugą stronę lub prowokują do rozmowy. Z dziećmi jest inaczej. Jeśli się nie dogadasz- zginiesz. Polegniesz na polu bitwy jako rodzic i jako opiekun. Cały świat w końcu tego od Ciebie oczekuje. Kilkanaście oczu ocenia, patrzy i krytykuje. Co z tego jeśli sami nie…

Myślałam, że nigdy nie będę jedną z tych leniwych matek

Kiedyś byłam przekonana, że wszystkie matki są leniwe. Leniwe w sposobie wychowania, leniwe jeśli chodzi o trzymanie jakichkolwiek zasad w domu, by tylko mieć święty spokój. Nie mając dziecka byłam przerażona zblazowanymi rodzicami siedzącymi z dzieckiem w piaskownicy „ za karę”. I jak to jest zazwyczaj powiedziałam sobie, że jeśli już kiedyś- w dalekiej przyszłości, będę miała dziecko nigdy się taka nie stanę. MYŚLAŁAM ŻE BĘDĘ IDEALNA Idealna żona, idealna matka w idealnym domu, takie marzenia niczym żona ze Stepford, ale chyba doskonale wiemy jak to się skończyło w tym filmie. Ogarnięcie domu, dziecka, nie może być w końcu takie trudne. Prawda? Ah no i jeszcze trzeba idealnie wyglądać, pójść na siłownie i do fryzjera, zrobić paznokcie, bo lepienie pierogów na obiad z zaniedbanym manicure to skandal. Takie oto myślenie młodej dziewczyny, studentki oparte na obserwacjach fragmentów życia młodych rodziców. Kłócił się z tym tylko widok rodziców w szpitalach pediatrycznych.…

Ten moment…gdy Twoja głowa dotyka poduszki

To jest właśnie ten czas, ta chwila, cisza, spokój. Twoja głowa dotyka poduszki, otulasz się miło kołdrą. Rozluźniasz się i czujesz każdy mięsień swojego ciała. Chcesz, żeby tak chwila trwała wieki. Dla Was to też znane uczucie?  Ja tak mam codziennie. Uwielbiam swoje łóżko, swoją poduszkę chwilę gdy kładę się spać po całym dniu. Wyspać się- kluczowa sprawa. Dla wielu młodych rodziców marzenie nie do zrealizowania. No tak kiedyś w końcu się wyśpicie, dzieci dorosną i wtedy spać z kolei nie będziecie mogli znowu bo dziecko wyszło, jeszcze nie wróciło a tak późno przecież, a z kim jest i co robi, milion pytań. I to ciągłe niewyspanie, frustracja, rozżalenie, na siebie  na partnera, na świat….na dziecko. Brak snu odbija się, rezonuje, wylewa się niczym wiadro wody na wszystkich dookoła, a kto jest blisko? Dziecko. Agnieszka Stein powiedziała ostatnio coś bardzo ważnego- trafiającego w sedno. Mianowicie to, że większość rodziców byłoby…

Zaniedbanie i banan w uchu

Niedawno na popularnym portalu ukazał się artykuł [TUTAJ ]. W którym autorka tekstu opisuje sytuacje podczas których zaobserwowała zaniedbane matki. Zaobserwowała to raczej mało powiedziane, ale raczej objechała je od góry do dołu. Na facebooku i w komentarzach zawrzało. Ale najpierw zanim je przeczytałam, odniosłam się do tego z dużym uśmiechem i szczerze mówiąc, pomyślałam sobie, że jest w tym trochę prawdy. Choć obserwacja matek bez makijażu w brudnych dresach, z niezadbanymi włosami- nie sprawia, że miewam jakieś problemy żołądkowe- jak  autorka tekstu. Mam wrażenie, że matki dzielą się na te, które przed posiadaniem dziecka o siebie nie dbały a po porodzie nic się w tej materii nie zmieniło, te które przed zajściem w ciążę o siebie dbały, ale dziecko stało się później świetną wymówką ( a wszyscy kochamy wymówki) do tego by nie dbać o siebie. I w końcu te, które zawsze były perfekcyjne, a przynajmniej poprawne w swoim wyglądzie…

Nawigacja