Okrągłe łóżeczko- recenzja Stokke Sleepi

Łóżeczko jest chyba jednym z największych elementów wyprawkowych. Znajduje się na każdej liście przyszłych rodziców, niezależnie od tego czy zamierzają spać z dzieckiem czy nie. W końcu kiedyś dziecko będzie spało samo, a do tego niezbędne jest łóżeczko.

Łóżeczko, które wybrałam było miłością od pierwszego wejrzenia na tyle, że nawet nie myślałam by rozejrzeć się za inną i nieco tradycyjną formą.

Stokke Sleepi wygląda uroczo i  jest bezsprzecznie jednym z najbardziej oryginalnych łóżeczek dziecięcych. Nie tylko ze względu na renomę wymyśloną przez firmę Stokke ale także walory wizualne jest pokazywane na wielu targach czy wizualizacjach wnętrzarskich.To właśnie urzekło mnie na tyle, że wyobrażałam sobie mojego syna w innym łóżeczku niż to.

SKŁAD

Stokke Sleepi dostępne jest w 3 wersjach. Oznacza to tyle, że jedno łóżeczko ze wszystkimi rozszerzeniami i materacami odpowiednimi do każdego rozmiaru jest w stanie zastąpić łóżka od urodzenia aż do ok. 10 roku życia.GROW_StokkeSleepi_20335_zpsap383kea

Wersja MINI ma formę zgrabnego mobilnego kółeczka, służy dziecku od 0 do ok. 6 mies. życia. Po dokupieniu zestawu rozszerzającego w którego skład wchodzą dodatkowe szczeble, powiększona część pod materac i materac uzyskujemy wersję MIDI. To rozszerzenie dzięki obniżanemu materacowi i możliwości wyjęcia boku służy do ok. 3 lat. Ostatnie rozszerzenie z największym materacem służy aż do 10 roku życia, dodatkową opcja jest możliwość dokupienia szuflady na pościel , która wysuwa się spod łóżka na kółkach z rozmontowanego zestawu MINI.IMG_1308

Nie powiem, że zakup tego łóżeczka był sprawą prostą. W czasie gdy chcieliśmy je kupić w sklepach w Polsce dostępna była tylko wersja MINI, oraz kolejne rozszerzenia i materace odpowiednio na zamówienie. Cena całego zestawu niestety powalała( ale o tym później). Podczas poszukiwań natknęłam się na jedno jedyne ogłoszenie sprzedaży całego zestawu na portalu aukcyjnym. Trzeba przyznać, że Stokke Sleppi bardzo rzadko sprzedaje się jako używane i jeszcze w dodatku ze wszystkimi rozszerzeniami. Polacy zazwyczaj kupują tylko wersję Midi. Jedynym problemem był kolor. Nigdy nie braliśmy pod uwagę szarości. Ale okazuje się, że jak się chce to można dużo. Nasz łóżeczko Stokke Sleepi oddaliśmy do malowania natryskowego farbą nietoksyczną i całkowicie bezpieczną dla dzieci.

UŻYTKOWANIE 

WERSJA MINI

Jeśli jest prawdopodobieństwo że urodzi Ci się kruszynka to lepiej. Ta wersja w takich układach  posłuży Ci na dłużej niż 3 miesiące. Wersja Mini jest bardzo zwartą formą łóżeczka z blokowanymi kółkami. Bez problemu można nim jeździć po całym domu.

IMG_1427ResizedIMG_1311Wersja 2

WERSJA MIDI

Na wersję midi z podniesionym materacem przeszliśmy ok. 5 mies. W dalszym ciągu to rozszerzenie miało możliwość zamocowania kółek, więc pomimo zwiększonego rozmiaru nadal nie było problemu z przemieszczaniem. Ze względu na to, że nawet w większej wersji łóżeczko jest dość wąskie ( 70x128cm) w stosunku do standardowych łóżeczek nadal bez problemu mieściło się w drzwiach i dawało dowolność ustawiania w pokoju. Gdy N. zaczął wstawać zdecydowaliśmy się na obniżenie materaca.

IMG_4914Resized

Dopiero ok. 2 roku życia wraz z wielką obawą wyjęliśmy jeden segment łóżeczka by umożliwić swobodne wychodzenie. Trzeba zaznaczyć że Stokke Sleepi nie ma wyciąganych szczebli. Jeśli chcemy umożliwić dziecku wchodzenie do łóżeczka możemy wyciągnąć cały segment o długości 54 cm. Daje to obawę, że dziecko w czasie nocy wypadnie z łóżeczka, jednak przy 2 latku nie zdarzyło nam się to ani razu. IMG_7159

WERSJA MAXI

Myślę, że ok. 3 roku życia zajdzie potrzeba kolejnego rozszerzenia łóżeczka. Warto pamiętać, że już po otwarciu go w wersji Midi nie zaleca się montowania kółek. Mogą być one jednak wykorzystane do szuflady na pościel właśnie w największym rozszerzeniu.

AKCESORIA

Tutaj nie ma kompromisów. Wszystkie akcesoria potrzebne do każdej wersji produkowane są tylko przez Stokke. Do wersji MIni możemy dokupić pałąk i baldachim a także mały ochraniacz, specjalną pościel a także prześcieradło na charakterystyczny okrągły materac.IMG_1531Resized

Ale wszyscy wiedzą, że potrzeba matką wynalazku a więc zwykłe prześcieradła z gumką w formie prostokątnej po odpowiednim naciągnięciu na materac sprawdzają się wyśmienicie.

Każda wersja posiada swój materac piankowy wraz z pokrowcem, który pierze się i suszy bez zarzutu. Co prawda nie jest to pokrowiec nieprzemakalny ale w razie małej wpadki bardzo dobrze spełnia swoją funkcję zatrzymując wilgoć.

CENA

Nie przypadkowo kategoria pozostawiona na sam koniec. Cena nowego Stokke Sleepi w wersji MINI to wydatek ok. 2000 zł, rozszerzenie do wersji Mini to kolejne 1000 zł. Oczywiście musimy też dokupić materac do większej wersji za 420 zł.

Podsumowując to łóżeczko to dla mnie zdecydowanie hit. Jeśli chcesz zobaczyć więcej hitów wyprawkowych zajrzyj [TUTAJ].

Po 2 latach użytkowania kilku opcji i rozszerzeń tego łóżeczka nie zamieniłabym je na inne. I z pewnością jeśli znów miałabym wybierać łóżeczko, wybrałabym dosłownie to samo. Uwielbiam je nie tylko za oryginalny design ale ale także jego mobilność i funkcjonalność. Codziennie byłam zachwycona tym, że jedną ręką mogę go przesunąć w każde miejsce,dzięki temu aż do tego momentu łóżeczko nie miało swojego sztywno określonego miejsca w pokoju. Być może dlatego, że nie jest standardowym prostokątem i nieco trudno wpasować go w kąt pokoju. Dzięki temu stało zazwyczaj po skosie albo w późniejszym czasie w takim miejscu pokoju w jakim sam N. sobie je postawił. Ciągle urzeka mnie to, że Stokke Sleepi nie jest topornym, ciężkim meblem, a lekkim w swojej formie i wagowo, przytulnym miejscem do spania.

Żadna recenzja nie zastąpi tego, że N. rzeczywiście to łóżeczko uwielbia, być może za to, że samo w swojej formie daje wrażenie jakby otulało dziecko.

Oczywiście jeśli jesteście w stanie pozwolić sobie na to zwał jak zwał- gadżeciarskie łóżeczko z pewnością się nie zawiedziecie. Zresztą jeśli mieliście wcześniej styczność z produktami firmy Stokke doskonale wiecie o co mi chodzi- ładne, porządne i funkcjonalne. Te trzy przeczy sprawiają, że jest ono dla mnie absolutnym hitem.

Zdjęcia należą do: etatowamatka.pl

7 komentarzy

  1. To łóżeczko jest cudne ! My mieliśmy dla Juniora takie tradycyjne, prostokątne – ale teraz na pewno wybrałabym okrągłe albo taki duży kosz. Z pewnością zajęłoby też zdecydowanie mniej miejsca w dziecięcym pokoju 🙂

  2. 🙂 Baaardzo podoba mi się Twoja myśl „W końcu kiedyś dziecko będzie spało samo, a do tego niezbędne jest łóżeczko”. Myślę, że można by to powtarzać rodzicom na szkołach rodzenia żeby nie tracili nadziei 🙂 cudowne. I pięknie u Was jest.

  3. Mam 🙂 po kilku miesiącach używania mini (cudowne, mobilne, komfortowe), przeszliśmy na midi. Nieustająco cieszy moje oczy… Potwierdzam wszystko , co napisałaś. Dodam jeszcze, że na koniec można je zamienić na dwa designerskie fotele, których nie powstydzi się rosły nastolatek…
    Równie funkcjonalny jest przewijak, a teraz na mojej liście zakupów (choć broniłam się rękami i nogami i ostentacyjnie zakupiłam emmaljungę) jest jeszcze Stokke Xplory 🙂

    • do foteli potrzebne są tylko półokrągłe boczki i najmniejsze- półokrągłe cześci znajdujące się pod materacem, siedzisko jednak trzeba dokupić

Zostaw odpowiedź

Nawigacja