Sandały dla dziecka, jak je wybrać?

Zazwyczaj co roku kupujemy naszym dzieciom kilka par butów dostosowanych do pór roku. Myśląc o lecie pierwsze co mamy na myśli to oczywiście- sandały. I zaraz gdy rozpoczynają się cieplejsze dni, ciepło zaczyna się też robić w sklepach z obuwiem dziecięcym. Tłum, tłok, płaczące dzieci, które za nic nie dają sobie założyć butów i głosy rodziców przekonujących swoje 2 latki że astronauci nie są tylko w kosmosie.

Rodzi się wtedy mnóstwo pytań. Z zakrytymi palcami czy bez palców? Sztywny zapiętek czy pasek  na pięcie? Zapinane na 3 czy 2 rzepy?Skórzane czy z tworzywa? Z dorosłymi nie ma takiego problemu prawda?

Lubimy bardziej te które są po prostu wygodne, czasem potrzebujemy takie które ładnie wyglądają i po jednym założeniu rzucamy je w kąt. Jeśli chodzi o dzieci w grę wchodzi jeszcze obawa czy sandały które wybierzemy są przede wszystkim zdrowe dla rosnącej i dynamicznie rozwijającej się stopy dziecka.

Pierwsze pytanie jakie należy sobie zadać przy wybieraniu sandałów dla dziecka brzmi:

Gdzie dziecko będzie chodziło w tych butach i jak bardzo jest aktywne?

Oczywiście aktywność zależy od wieku i wiek będzie grał jedną z najważniejszych ról w odpowiedzi na każde pytanie.

Umówmy się, dziecko które nie chodzi nie potrzebuje butów. Jeśli jednak stawia już pierwsze kroki, ale ma i za krótkie nóżki i za mało kondycji na spacer do osiedlowego sklepu najważniejsze jest w zróżnicowane podłoże eksplorowane gołą stopą. Tylko w taki sposób aparat ruchu jest w stanie wytwarzać mechanizmy amortyzacji i pozwala mięśniom stopy się rozwijać.

Przez około rok od momentu rozpoczęcia przez dziecko chodzenia zazwyczaj porusza się ono dość niezgrabnie i nieprecyzyjnie, na szerokiej podstawie to nie znaczy że wolno. W tym wieku kluczową wartością dla sandałów jest ich lekkość i elastyczność podeszwy. Pamiętajmy, że podeszwa buta powinna zginać się w 1/3 długości buta a nie w jego połowie. Wykluczam tu oczywiście buty gumowane typu obuwie do wody. Sami wolimy buty których nie czujemy niż te które ciążą niczym kula u nogi biorąc pod uwagę możliwości dziecka- nie swoje.

PALCE ZAKRYTE vs. ODKRYTE

Drugi wybór dotyczy modelu, z palcami czy bez. Niektórzy kierują się tylko wyglądem. I mogę to zrozumieć, bo sama uważam, że sandały z odkrytymi palcami prezentują się na stopie lepiej. Jednak nie tylko o wygląd tutaj chodzi. Wiąże się to również z wymienioną wyżej aktywnością i predyspozycjami dziecka. Jeśli nasze dziecko ma predyspozycje do, dosadnie mówiąc, niszczenia butów. Co oznacza ścieranie palców, zahaczanie butem o wiele rzeczy, uderzanie się, nieuważne chodzenie co może być to też skorelowane z młodszym wiekiem moim zdaniem powinniśmy wybrać sandały z zakrytymi palcami.

I nie tylko o wygląd tu chodzi a przede wszystkim o bezpieczeństwo palców i paznokci. Wadą takich sandałów jest to, że znacznie uważniej powinno się kontrolować rozmiar buta i częściej sprawdzać, zwłaszcza w okresie szybkiego wzrostu, czy buty nie są za małe.

ZAPIĘTEK vs. PASEK

Przechodzimy teraz do pytania zmory, czyli zapiętka. Chciałabym powiedzieć, że tutaj każdy ma jakąś teorię, lekarze również. Dobra wydaje mi się zasada zdrowego rozsądku. Zgodnie z moją wiedzą kieruję się zazwyczaj zasadą, że do 2-3 roku życia dziecko powinno mieć jednak zakrytą piętę. Warunki tego jednak są dwa- but jest lekki a zapiętek nie zakrywa stawu skokowego. Zatem kostka jest odsłonięta w całości a tył zapiętka kończy się na linii kostki lub pod nią. Ma to na celu ukierunkowanie pięty a nie trzymanie jej sztywno. W wieku 2- 3 lat spotykamy się z koślawością pięt spowodowaną zmianą postawy ciała podczas wzrostu u małego dziecka. Jest to całkowicie fizjologiczne, jeśli jednak taki stan się przedłuża do 4-5 roku życia wskazana jest konsultacja ortopedyczna.Attachment-1

Za zakrytą piętą u mniejszych dzieci przemawia również fakt bezpieczeństwa. Uniemożliwia on w wielu przypadkach hardcorowych harców na placu zabaw skrzywienie się pięty poza but i zwichnięcie stawu. Dzieci w wieku 4-5 lat spokojnie mogą już biegać w sandałach z paskiem na pięcie. Są one już na tyle pewne swojego ciała a stopa na tyle duża, że w większości przypadkach nie ma mowy nawet o zsuwaniu się paska dobrze dobranego buta z pięty.

KLAMRA vs. RZEP

Doszliśmy do już do punktu ostatniego- zapięcie. Doskonale jeśli byłoby w miarę najprostsze. Tylko po to by nie dostawać białej gorączki przy każdorazowym ściąganiu gdy piasek wsypie się do środka. Najpopularniejsze to sandały zapinane na rzep. Możemy też spotkać takie na klasyczne klamry paskowe. Wyglądają one świetnie ale niestety są mniej praktyczne. Najlepiej aby klasyczny sandał posiadał nie więcej niż 2 paski. Taka opinia spowodowana jest faktem, że sandały z większą ilością rzepów są bardziej zabudowane i wyżej usztywniają stopę, a nie o to nam chodzi.

SKÓRA vs. TWORZYWO

Materiał również ma znaczenie. Nie trudno jednak zauważyć, że większość sandałów dobrej jakości wykonane są ze skóry. Jeśli nie skóra najlepiej jakby tworzywo było naturalne i nie powodowało dodatkowego pocenia się stopy czy też ślizgania .

Ma być wygodnie, miękko, bezpiecznie ale też tak by stopa miała zarówno dobrą wentylację jak i wszystkie mięśnie mogły pracować w sposób fizjologiczny.

Mam nadzieję, że na tą chwilę choć trochę rozwiałam Wasze wątpliwości dotyczące zakupu sandałów.

A więc idźcie i kupujcie, bo zbliża się lato!

Zostaw odpowiedź

Nawigacja