Mój ulubiony chleb bezglutenowy

Jestem kanapkożercą, to pewne. Chleb to u nas w domu bardzo ważna rzecz. Zawsze bardzo starałam się by był dobrej jakości a kiedyś co tu dużo mówić z lenistwa nigdy nie przyszło mi do głowy by go piec.

Od tego czasu dużo się zmieniło, najpierw dowiedziałam się że mam chorobę Hashimoto i niedoczynność tarczycy, a później okazało się też, że niestety mam wysoką nietolerancję między innymi na gluten. Jak żyć- pytam.

Na waflach ryżowych daleko nie pociągniesz, choć po jakimś czasie już przyzwyczaiłam się do kanapek na „styropianie”. Zaczęłam więc szukać czegoś innego. Marzył mi się prawdziwy chleb, smaczny, pachnący, zwarty. Taki po którym będę czuła się dobrze a przyjemność z jedzenia moich ulubionych kanapek „na wypasie” będzie taka sama jak przy tradycyjnym pieczywie.

Zależało mi na tym by przepis i wykonanie było proste, nie zajmowało wiele czasu i oczywiście priorytetem był smak. Biorąc pod uwagę, że pieczywo bezglutenowe kupowanie w sklepie jest delikatnie mówiąc… niesmaczne. Po kilku próbach znalazłam ten idealny przepis, idealny na tyle, że całkowicie zrezygnowaliśmy z kupowania tradycyjnego pieczywa. Co skutkuje tym, że wszyscy jemy ten sam bezglutenowy chleb, a ja piekę go co drugi dzień, czyli jakieś 3-4 razy w tygodniu. Zwariowałam? To proste! Spróbujcie sami. Jest zdrowy, niesamowicie smaczny i bezglutenowy. Nawet osobie nie mającej przeciwwskazań do spożywania glutenu wyjdzie to na zdrowie!

Składniki: 

  • 250 g mąki gryczanej
  • 150 g mąki ryżowej
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • 1 paczuszka drożdży suszonych
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki ziaren słonecznika ( łuskane oczywiście)
  • 2 łyżki ziaren dyni
  • 2 łyżki siemienia lnianego ( nie mielonego)
  • ok. 500 ml ciepłej wodyimg_6633
  1. Wszystkie składniki mieszamy w misce łyżkąimg_6636-1img_6638-1
  2. Konsystencja powinna być gęstsza niż ciasto na naleśniki ZOBACZ
  3. Ciasto wylewamy do formy (keksówki) wyłożonej papierem do pieczeniaimg_6640-1
  4. Ciasto powinno wyrastać ok. 30 min.img_6642-1
  5. Pieczemy w temp. 220 stopni bez termoobiegu (góra dół) przez 50 min,
  6. Zaraz po upieczeniu wyjmujemy z blaszki i papieru, studzimy na kratceimg_6652-1

Banalnie proste, szybkie i niewiarygodnie pyszne!

Dajcie znać jak Wam wyszedł 🙂

8 komentarzy

  1. Odkopalam przepis, na pewno spróbuje, tylko muszę dokupić make gryczana,tej akurat nie mam. Tez masz Hashimoto? To istna plaga,u mnie również choroba jest przyczyną zmiany diety. Pozdrawiam ciepło

    • Tak , dokładnie- hashimoto:/ Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś polecam zrobienie testów na nietolerancję pokarmową. U mnie oprócz glutenu niestety wyszedł nabiał i jaja

  2. Jak dobrze wiedzieć ze nie ja jedyna z tą chorobą i której dowiedziałam sie w połowie ciąży a ze zdiagnozowano mi ją kilka dni temu, to szukam wpadnie łatwych szybkich przepisów. Będę tu stale zaglądać
    Pozdrawiam Hashimotki.

  3. Zrobiłam i jestem z siebie dumna. Pierwszy w życiu chleb mój własny. Jest pyszny. Przepis polecam bo szybki, łatwy. Minus taki że, nie tylko dla mnie, widzę że domownicy tez maja na niego chrapkę tym bardziej duma mnie rozpiera

Zostaw odpowiedź

Nawigacja