Miłość od pierwszego wejrzenia?

To jest tak, jak z miłością do drugiej połówki – jedni mówią, że istnieje miłość od pierwszego wejrzenia, a inni twierdzą, że to nie możliwe i zdarza się tylko w filmach. A jak jest z tą miłością do dziecka?

Tutaj zdania też są podzielone. Jedne kobiety mówią do brzucha w którym siedzi 8 tygodniowa „fasola”. Inne nawet w 9 mies ciąży zwracają się do brzucha per ” ono”. To niesamowite jak dużo zależy od od indywidualnego podejścia, przystosowania i kondycji psychicznej kobiety. Na wielu forach prowadzony jest cały czas hejt związany z tym jak można nie kochać swojego dziecka. Ja tez tak kiedyś myślałam.

Cały czas czekałam, aż po porodzie zaleje mnie ta fala miłości, pomimo tego, że ja nie należałam do tych które śpiewają fasoli i doskonale czułam, że coś tu jest nie tak. Wiedziałam jak ma się nazywać, czułam Go, ale mimo to w środku jakiś dystans.

Czytam fora – jak urodzisz to pokochasz. To i czekałam, a w środku dalej ten sam dystans.

Urodziłam – patrzę – człowiek – patrzę – nie znam.

Pytam: gdzie ta fala? Czy to morze wyschło? Heloł, a może ja w górach jestem, a nie nad morzem?

Potrzebna tu była jakaś taktyka, istny automatyzm i tak się stało. Wróciłam do domu usiadłam, popatrzyłam na to dziecię w nosidełku, poczułam swój ból i zapytałam siebie samej: „co ja tu robię?!”. Mijały dni, a ja dbałam o N. jak najlepiej i ja najlepiej próbowałam go zrozumieć. I nagle klik! Coś zaskoczyło. Uśmiech. I pojawiła się fala! Nagle zdałam sobie sprawę, że w moim przypadku potrzebny był czynnik wywołujący. Był to niewątpliwie uśmiech N. Wtedy, po przeczytaniu wszystkich opinii wiedziałam już, że tak się zdarza, że to normalnie i takie przypadki istnieją.

Każdy miał rację i każdy miał swoją rację i każda była właściwa bo każdą kobietę ta fala zalewa w innym momencie. Czasem od razu i masz wrażenie ze zaraz się utopisz, a czasem siedzisz i czekasz aż morze przyjdzie w góry, a Ty siedzisz na samym ich szczycie.

To jak było z Waszą „falą”?

 

Prawa do zdjęcia należą do:  Niklas Montelius

1 komentarze

  1. Pingback: Jak długo możesz stać na palcach? - Etatowa Matka

Zostaw odpowiedź

Nawigacja