„Mamo, skąd się wziąłem?”

To pytanie kiedyś w końcu dopada rodzica. W większości przypadkach staje się to niespodziewanie- przy kolacji czy podczas zabawy w ogrodzie lub… w kolejce do kasy w markecie.

Pytanie to spada jak grom z nieba i odejmuje nam mowę. Nagle zapominamy „języka  w gębie” i nabieramy wody w usta. O ile to pytanie wydaje się lajtowe należny zdawać sobie sprawę że to dopiero początek, jedynie mały wstęp do pytań typu:

dlaczego nie masz siusiaka?

którędy wychodzi dziecko?

co to jest seks?

co to jest prezerwatywa?

kto to jest gej?

Tak….ja wiem- w głowie rodzica zapala się czerwona lampka i pojawiają się myśli dlaczego dziecko wpadło na taki pomysł?

I masa odpowiedzi…dorosłych, jak to powiedzieć dziecku?

Zacznijmy od tego, że osobom z którymi rodzice w dzieciństwie nie  rozmawiali na temat seksualności, a był to ewidentnie temat tabu, znacznie trudniej odnaleźć się w tej sytuacji. Ale chyba każdy rodzić chciałby by dziecko o tak kluczowych sprawach dowiadywało się od niego, a nie od kolegów czy internetu.

Temat bardzo trudny- kluczem do jego rozwiązania jest by rozmawiać o tematach intymnych wystarczająco wcześnie. Nie łudźmy się…w dzisiejszych czasach 12 latek wie już dużo- zaskakująco dużo, jednak czy te informacje są prawdą, czy tylko śmiesznym mitem z internetu?

Kiedy zacząć rozmawiać z dzieckiem o „tych” sprawach?

Jak tylko wyrazi jakąkolwiek ciekawość, banalne pytanie „skąd się wziąłem?”, „dlaczego ta pani ma taki wielki brzuch?”- (jeśli chodzi oczywiście o kobietę w ciąży) , to oznaka, że dziecko chce wiedzieć coś więcej. Najlepiej jakby ten etap zaczął się przed tym jak nasze dziecko puścimy w świat czyli zanim pójdzie do przedszkola.

Jakich słów używać?

To proste- najprostszych! Nie ma sensu zapoznawać 4-5 latka z medyczną nazwa narządów płciowych czy rozróżnieniem faz porodu. W każdej rodzinie jest inaczej , każda rodzina jeśli chodzi o sprawy intymne ma swój własny słownik, na początku warto się go trzymać.

Jednym słowem, czy długie poważne rozmowy?

Zdecydowanie „jednym słowem”. Odpowiadamy tylko na zadane pytanie, nie zagłębiamy się w skomplikowane mechanizmy czy późniejsze konsekwencje. Odpowiadamy krótko, zwięźle. Jeśli dziecko będzie chciało wiedzieć więcej – z pewnością dopyta.

Długie rozmowy na „ te tematy” krępują obie strony. długie wywody rodzica na ten temat kończą się zazwyczaj w „kozim rogu” , dziecko natychmiast wyczuwa że nie jest to dobry temat a rodzic ma trudność z odpowiedzą, więc może lepiej nie pytać?

Czysta prawda czy trochę fantastyki?

Zdecydowanie mów dziecku prawdę opartą na prawidłowościach , ale z wyczuciem i dostosowaniem do jego wieku.

Przykład

Jak dzieci wychodzą z brzucha mamy?

Odpowiedz zła: Dzieci wychodzą pupą

Jasne że jest to dolna część ciała, jasne, że między nogami- no ale na pewno nie pupą!

Odpowiedź zła: Robi się dziurkę w brzuchu i wyjmuje się dziecko

Tak, część porodów kończy się cesarskim cięciem, lecz prawidłowością jest poród naturalny.

Odpowiedź dobra na poziomie kilkulatka: Mama w dolnej części ciała (między nogami) ma taką specjalną dziurkę, którą wychodzi dziecko.

Nie bójcie się rozmawiać o sprawach intymnych, warto wiedzieć, że do momentu dojrzewania dzieci widzą sprawy związane z seksem i seksualnością nieco inaczej niż my.

Dla nich to taka sama sprawa jak budowa pociągu czy opowieść o locie ptaka.

Życzę Wam dużo odwagi i spokoju w rozmowach z dziećmi.

U Was te pytania już się pojawiły?

Jak radzicie sobie w rozmowach o sprawach intymnych z dziećmi?

1 komentarze

  1. Pingback: Co z tą cipką? - Etatowa Matka

Zostaw odpowiedź

Nawigacja