Jak skutecznie podciąć dziecku skrzydła?

 

Mam wrażenie, że jako rodzice to uwielbiamy. Podcinamy skrzydła naszym dzieciom codziennie po milimetrze. Bardzo skutecznie i konsekwentnie. Czasem jesteśmy w tym konsekwentni bardziej niż w innych czynnościach. Świetnie nam to wychodzi. Można by rzec, że jesteśmy w tym ekspertami w każdej sytuacji, czy to w domu czy np. na placu zabaw.

Dlaczego wychodzi nam to tak perfekcyjnie? Chyba dlatego, że samo zostaliśmy tak wychowani.

Rodzice mają wiele strategii na wychowanie. Pierwsza jest taka, że powielają schematy których nauczyli się od rodziców- także nie uświadamiając sobie że wraz z tymi schematami powielamy błędy wychowawcze. Drugi sposób wychowanie jest taki, że chcemy zrobić zupełnie inaczej niż nasi rodzice, dać dziecku to czego sami nie mieliśmy rekompensując tym własne braki. Wówczas dziecko staje się „przedłużeniem naszej ręki”, jest jakąś integralną częścią rodzica.

Okazuje się jednak, że we wszystkim trzeba zachować umiar, w wychowaniu też. I w wielu przypadkach dobrze robi już samo uświadomienie sobie, że dziecko nie jest naszą własnością, może myśleć zupełnie inaczej niż my, mieć odmienne uczucia i potrzeby. I co więcej ma do tego prawo.

Słyszę to codziennie, w sklepie, na spacerze, na placu zabaw. Czy rodzice zdają sobie sprawę, że świetnie potrafią codziennie, powoli, konsekwentnie obniżać poczucie wartości swoich dzieci? Czasem myślę w takiej sytuacji, że robią to automatycznie, nieświadomie, a z drugiej strony jest w tym jakaś premedytacja. Pytanie czy chcemy wychowywać dziecko strachem- ja nie.

Jakich sposobów rodzice używają by skutecznie podciąć skrzydła własnym dzieciom?

1.Zawstydzanie

Przypomina mi się sytuacja, gdy na oko 2,5 letni chłopiec bez pamięci świetnie bawi się basenie z kulkami. Nagle staje bez ruchu, a po jego spodnie w sekundę stają się mokre. Wyjątkowo krępująca sytuacja, prawda? Podbiega mama: „ jak mogłeś?! Dlaczego nie powiedziałeś, że chcesz siusiu?! Czy ty jesteś małą dzidzią?! Duzi chłopcy tak nie robią, popatrz jak teraz wyglądasz, wszystkie dzieci na Ciebie patrzą!”

Sytuacja dość wymowna, mi zrobiło się przykro, a Wy sami jak poczulibyście się na miejscu tego chłopca?

2. Szantaż emocjonalny.

Dzieci wbrew pozorom interesują się rodzica. Potrafimy to świetnie wykorzystać, bo działa to rewelacyjnie. „Zjedz ładnie bo mamusi będzie przykro”, „Siedź grzecznie bo zaraz zwariuje”. No cóż ja pomyślałam to wiele razy, nieraz miałam na końcu języka. I źle mi się zrobiło z tym, jak pomyślałam, że ten mój dzieciak na prawdę uwierzy w to że ja padnę trupem na tym dywanie jeśli nie przestanie „grać” na flecie.

3.Oszukiwanie i zastraszanie

To działa bardzo szybko prawda? Kto z nas nie powiedział na placu zabaw albo w sklepie: „ ja już idę, do widzenia, papa, Ty zostajesz?”, „Możesz tutaj zostać, będziesz spał na placu zabaw w ciemną noc?”. To jest lajt prawda?

Cieszę się, że świadomość rodziców wzrasta ale niestety nadal słyszę, że chyba z totalnej niewiedzy czy bezsilności, nie wiem nie usprawiedliwiam tego, rodzice sięgają po cięższy kaliber oszustw i zastraszeń w postaci „panów” co zabierają, „potworów” w nocy a także tego, że zamknie się dziecko w piwnicy jak nie będzie grzeczne – nie pytajcie mnie gdzie to słyszałam.

4.Porównywanie

Porównywanie zaczynamy już od przebiegu ciąży- później jest tylko gorzej. Okazuje się później, ze dziecko ciągle  musi do kogoś „doskakiwać” by być choć trochę jak inni. Tylko po co być jak inni? Wystarczy być takim jakim się jest.

Jeśli mówimy o podcinaniu skrzydeł to bez wątpienia są to takie nasze grzeszki- grzeszki wszystkich rodziców. Dobrze jest czasem pomyśleć, to nie boli. Jedna jedyna myśl, jak czulibyśmy się na miejscu naszego dziecka w danej sytuacji.

Życzę Wam czasu na zastanowienie i dużo empatii 🙂

Monika- etatowa matka

2 komentarze

  1. Baaardzo lubię ten wpis! I tak samo baaaardzo nie lubię słuchać tych wszystkich jakże „pouczajacych” stwierdzeń rodziców. Za każdym razem jak słyszę takie beznadziejne teksty to szczerze mi żal dziecka. Eh..

  2. Pingback: Jak sprawić by Twoje dziecko odważnie podejmowało nowe wyzwania? - Etatowa Matka

Zostaw odpowiedź

Nawigacja