Ironia losu- używane buty ortopedyczne i profilaktyczne

Każdy rodzic chce dla dziecka jak najlepiej. Jeśli chodzi o zdrowie dla większości rodziców nie ma wymówek, a nadgorliwość to cecha większości z nich.

Buty, temat bardzo trudny, chyba połowa pytań rodziców o zdrowie dzieci już chodzących dotyczy butów i stóp. A więc nasza nadgorliwość jako rodziców przejawia się też na tym polu. Dlaczego?

Przypomina mi się sytuacja zauważona przed zajęciami dla dzieci w klubiku. Bohaterkami są dwie mamy. Jedna od drugiej kupowała buty albo kapcie ortopedyczne/profilaktyczne „zeberki” czy też jakieś inne „kacperki”. Chodząc po korytarzu za pędzącym N. łapałam się za głowę słysząc tekst:” moja córcia ma zdrowe, proste stópki, nie ma wady, kupuję jej je profilaktycznie, już z nich wyrosła, kupiliśmy takie same tylko inny kolor, będzie z nich Pani zadowolona”. Na to druga matka:” moja córeczka tez nie ma wady, ale nie chce by w przyszłości miała, ale te buty jako nowe są bardzo drogie…”

Rozmowa standard  sprzedający- kupujący. Jeden zachwala, drugi tłumaczy zakup. Ale ludzie, tu chodzi o zdrowe dzieci, a przedmiotem są buty ortopedyczne.

Jasne Pani będzie zadowolona z zakupu, na bank! Córcia będzie chodziła na zajęciach niczym RoboCop -zaleta… będzie niezniszczalna. Córcia nie będzie mogła kucnąć i uklęknąć w czasie zabawy to sobie przynajmniej dziur w spodniach nie narobi. I w końcu najważniejsze bo będzie tymi swoimi butami ortopedycznymi deptała dzieciakom po rękach w czasie zabawy, no niezniszczalna- to chyba już pisałam. Radość matki patrzącej na swoją niezniszczalną córkę w niezniszczalnych butach – bezcenna.

O co mi tak na prawdę chodzi?

O to, że rodzice lubią wyolbrzymiać problem lub widzą go tam gdzie go nie ma albo zapobiegają zanim się pojawi.

Mamy tutaj dwie sprawy. Jedna jest taka, że rodzice kupują buty ortopedyczne/ profilaktyczne dzieciom które mają zdrową stopę. Bez konsultacji z ortopedą dziecięcym , bez konsultacji z kimkolwiek i jedynym konsultantem w sprawie tego biednego dziecka, któremu mama zaraz założy buty do kolana jest jakieś forum. Drugą sprawą jest to, że kupowanie butów ortopedycznych/ profilaktycznych używanych może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Jestem zdania, że stopa zdrowego dziecka rozwija się w ruchu. Mieliście kiedyś rękę lub nogę w gipsie? Nawet jeśli uprawialibyście w tym gipsie wszystkie sporty świata po jego zdjęciu kończyna byłaby osłabiona. Nieco drastyczny przykład ale jedyny jaki przyszedł mi do głowy bu zobrazować sytuację stopy dziecka w takich butach. Zaznaczam oczywiście, że mówię o dzieciach zdrowych, którym lekarz nie stwierdził wady.

Jeśli mamy jakieś wątpliwości co do stóp dziecka bądź jego motoryki lepszą inwestycją wydaje się wizyta u dobrego ortopedy niż od razu kupowanie butów profilaktycznych, które atakują nas w każdym sklepie i kosztują 300 złoty albo i więcej.

Co do kupowania używanych butów, hm to z pewnością temat na jakiś przyszły wpis. Ale pamiętajmy, że kupując dziecku używane buty ortopedyczne nigdy, powtarzam  nigdy, nie mamy pewności czy dziecko, które je używało wcześniej nie miało wady lub swoich specyficznych cech chodu, które mogły mieć wpływ na kształtowanie buta. Buty dostosowują się do stopy danego dziecka. Więc gdzie tu sens i logika? Kupujemy dziecku buty profilaktycznie- by przypadkiem nie „dostały” wady, a tu proszę, nie musimy się o to martwić bo „dostaną” ją w gratisie i w dodatku za promocyjną cenę nowych- używanych butów.

Motoryka dziecka jest bardzo charakterystyczna, niepewny chód , stopy stawiane szeroko, wydęty brzuch.Tak się zaczyna. Do prawidłowego chodu i wypracowania jego techniki potrzeba kilka lat. W tym czasie kształtują się także stopy . Należy pamiętać że do ok. 2 roku życia koślawość pięt jest jak najbardziej zjawiskiem fizjologicznym. Keep calm – nie panikuj matko, napij się kawy i patrz jak Twoje dziecko z każdym dniem trenuje technikę chodu, w ruchu, w biegu, na bosaka, w skarpetach, skacze , robi fikołki, siada w dziwnych pozycjach, bawi się.

Jeśli szukasz dobrych, solidnych i sprawdzonych butów na zimę zerknij na Przegląd zimowych butów dla dzieci

Jeśli masz jakieś przemyślenia dotyczące tego wpisu lub mojego bloga- skomentuj to dla mnie bardzo ważne!

Prawa do zdjęć należą do: Elvert Barnes

2 komentarze

  1. Zgadzam się, że zawsze w przypadku wątpliwości co do rozwoju dziecka należy skonsultować się ze specjalistą, w tym przypadku z ortopedą. Nie mogę się jednak zgodzić z opisem butów ortopedycznych/ profilaktycznych, jaki jest tu przedstawiony.

    Pomijając fakt, że buty ortopedyczne i profilaktyczne to dwie oddzielne kategorie, również pod względem wyglądu i charakterystyki, to czytając Twój wpis można mieć wrażenie, że obuwie specjalistyczne to najgorsze co można dziecku zafundować. Będzie sztywne i ‚do kolan’, uniemożliwi jakiekolwiek ruchy ect. A na przykładzie własnego dziecka w obuwiu profilaktycznym (zaleconym przez specjalistę) widzę, że z niezniszczalnością ani moje dziecko, ani samo obuwie raczej nie ma nic wspólnego.

    • Jeśli takie wybory butów nie są skonsultowane ze specjalistą, to tak, to jeden z najgorszych wyborów. Piszę tu jednak o sytuacjach właśnie takich, nieprzemyślanych, bazujących na opinii innych matek „moje dziecko też tak miało” bądź konsultacjach w internecie. W większości przypadków jednak takie buty nie są potrzebne.

Zostaw odpowiedź

Nawigacja