Zabawowo

Strata, która może poruszyć każdego

Dzieci mają teraz tyle zabawek, że rodzice rzadko kiedy wiedzą co z nimi zrobić. Plstic fantastic opanował już chyba pokój każdego 3 latka. Jedni kupują inni wyrzucają, chowają, przekładają. Czasem jednak jedna najmniejsza rzecz może okazać się najważniejsza spośród tego całego bałaganu. Jeśli się zgubi, jedni rodzice wzruszają ramionami, bo przecież jest jeszcze sto tysięcy innych zabawek. Są też rodzice którym kraje się serce na myśl o stracie, która wywołuje u dziecka smutek i żal.  Pamiętam pewną zabawkę z mojego dzieciństwa -„szopa pracza”, choć byłam sporo starsza od Nikosia kochałam go całym sercem. Na  samą myśl o jego zniknięciu robiło mi się smutno. Myśl ta czasem była nawet dramatycznie przytłaczająca. O takiej szczególnej zabawce w naszym domu pisałam już [TUTAJ]. Od tego momentu nic się nie zmieniło. O nie, mylę się kochany Mr. B zyskał imię godne bohatera- „Bebiś”. Kiedyś służył on tylko do spania, teraz im dziecko bardziej „wychodzi…

Dzień Dziecka może być codziennie, nie tylko u Ciebie w domu

Rok temu pisałam o pomysłach na spędzenie czasu z dzieckiem w ten szczególny dzień. Dzień którego każde dziecko oczekuje z niecierpliwością. Każdy już kilka tygodni wcześniej planuje jakiś wyjazd, zakup nietypowej zabawki w internecie lub niezwykłe atrakcje. Moje zdanie w tej kwestii się zupełnie nie zmieniło choć są pewnie miejsca i pomysły, które przez ten rok stały się bardziej trendy. W tym roku pomyślałam trochę inaczej. Wyszłam poza swój dom, spojrzałam dalej niż czubek własnego nosa i wsparłam inicjatywę nie dotyczącą tylko mojego dziecka ale setek albo i tysięcy innych, wspaniałych i ciekawych świata dzieciaków.  Tydzień temu, bo Dzień Dziecka może być zawsze, uczestniczyłam w otwarciu placu zabaw przy przychodni szpitalnej Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. J. Bogdanowicza w Warszawie, który ufundowała Fundacja Onico. Kiedy dostałam to zaproszenie serce zabiło mi mocniej głównie dlatego, że temat szpitali, niepełnosprawności, chorób jest mi szczególnie bliski ze względu na wykształcenie i zamiłowanie. Pomyślałam,…

3 domowe sposoby na 15 minut spokoju i 3 minuty sprzątania

Każdy rodzic chce mieć kwadrans dla siebie. Jak zrobić to bez włączania bajek? Tak byśmy widzieli na tych małych twarzach zadowolenie i własną satysfakcję, że pokazaliśmy dziecku coś nowego, co pozwala angażować zmysły i uczyć się nowych rzeczy. Mam dla Was 3 sprawdzone sposoby, które służyły nam od 18 mies.  Każdy rodzic wie, że mało jest kreatywnych zabaw , takich by z jednej strony zajęły dziecko, a z drugiej robiły mało bałaganu. No cóż te tez nie są idealne, bo okupione chwilą sprzątania, ale jak dla mnie te 15 min. było zbawienne. 1.Domowa ciastolina z 3 składników Bardzo prosta, pachnąca, aksamitna taka właśnie jest domowa ciastolina. Do zrobienia takiej ciastoliny potrzebujesz tylko mąki ziemniaczanej i odżywki do włosów oraz opcjonalnie barwnika spożywczego lub brokatu. Jak natknęłam się na ten przepis byłam zachwycona. Dlaczego? Bo w ferworze zakupów kupuję odżywki do włosów, ale niestety z powodu mojego braku konsekwencji lądują po…

DIY- kartki świąteczne

Uwielbiam dostawać kartki świąteczne, cóż muszę przyznać, że nie było ich w moim życiu za wiele. Dzisiaj wszyscy wysyłają smsy, maile…te same do wszystkich. Opcja kopiuj- wklej  bardzo weszła nam w krew przez cały rok pracy. A w Święta w końcu możemy popisać się umiejętnością kopiowania najlepszych życzeń. Jak dla mnie długość życzeń ani ich oryginalność nie ma znaczenia, a po prostu to czy płyną one z serca wraz z dobrą energią. Zawsze lubiłam różne prace manualne i chyba odziedziczyłam to po mamie, która jak tylko chce może wyczarować cuda z wielu rzeczy ( nie bądź taka skromna Mamo). Oczywiście moje zamiłowanie nigdy nie przejawiało się nadzwyczajnymi zdolnościami na plastyce czy technice a starania kończyły się słomianym zapałem. Z kartkami jest inaczej jest tak zwany „deadline” czyli czas przed Świętami by mogły one jeszcze dotrzeć do adresata. To motywujące. Wszystkie pomysły, które zobaczycie poniżej możecie wykonać ze swoimi starszymi dziećmi.…

Rozrywka nie tyko na deszczowe dni, czyli puzzle, układanki i dobieranki

Puzzle i układanki- jak dla mnie nuda niesamowita i nigdy nie byłam zwolenniczką takich rozrywek. Kojarzą mi się z samotnymi jesiennymi wieczorami. Jednak od pewnego czasu nabrały one innego wymiaru w moich oczach. Szczególnie wtedy gdy zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo pozytywnie takie rozrywki wpływają na rozwój mózgu dziecka. Jak puzzle i układanki wspomagają rozwój dziecka? Wbrew pozorom stymulują one nie tylko rozwój mózgu i logicznego myślenia. Trenują one cierpliwość i u niektórych dzieciaków działają motywująco zwłaszcza gdy obrazek jest szczególnie atrakcyjny. Ważnym aspektem takich zabaw jest też rozwój motoryki małej. Polega ona na rozwoju zdolności manualnych takich jak trafne łączenie małych elementów. Dodatkowo różnego rodzaju układanki wpływają na rozwój pamięci i kojarzenia kształtów. Pomagają one również w przyswajaniu i nauce nowych słów i przedmiotów, czy też nauce języka. Kiedy warto kupić pierwsze puzzle? Dzieci zaczynają się interesować puzzlami a co ważne potrafią celnie i logicznie połączyć 2…

Testujemy. Kredki do malowania w wannie Munchkin

Przychodzi takim moment gdy dziecko w wannie robi coś więcej niż leży albo siedzi…lub krzyczy. Co raz bardziej kumate, w oczach widać ciekawość i chęć robienia wziąż nowych, co raz bardziej fascynujących rzeczy niezależnie od miejsca.  I wiem ze kiedys kredki do malowania w wannie było totalną abstrakcja, a w naszych czasach najlepsza zabawką w wodzie był plastikowy kubek- w tej materii mało sie zmieniło bo dzieci nadal to uwielbiają, ale świat idzie do przodu i daje takie możliwości zabawy z dzieckiem w wannie takie ze hej.  Muszę przyznać że kredki do malowania w wannie kupiłam impulsem, albo raczej N. bo ja już znalazł je w sklepie to z garści wypuścić ich nie chciał nawet by zamienić na auto- czyli bardzo je chciał. To wzięliśmy. Kolejne wątpliwości co do tych kredek pojawiły się sekundę później- przy kasie. Muszę przyznać, że 35 zł za 5 kredek to dość wygórowana cena ale cóż pomyślałam…

Historia pewnego stwora- Mr.B

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Ulubiony przysmak, ulubiony zapach, zabawka. Wasze dzieci też na pewno będą miały takie wspomnienia. Zresztą jestem tego pewna obserwując ile ogłoszeń codziennie ukazuje się na portalach społecznościowych z rozpaczliwym apelem o pomoc w odnalezieniu zgubionej gdzieś na zakupach czy spacerze zabawki. Pytania „gdzie jest Mr.B?”,”zabrałaś Mr.B?”,” dałeś Mu Mr.B?”,”Mr.B grzeje?” słychać było u Nas w domu odkąd urodził się N. Kim jest Mr. B? Mr. B jest pluszowym stworem, który łączy w sobie funkcje zabawki, przytulanki, a także opakowania na wkład grzejący w przypadku kolki, bądź problemów brzuszkowych.. Kim jest Mr. B dla nas i dlaczego jest taki wyjątkowy? Odkąd urodził się N. Mr. B był przy nim blisko, w dzień a szczególnie w nocy. Na początku dawał ukojenie w przypadku bólu brzuszka, dawał ukojenie w chwilach, gdzie My jako młodzi rodzice zupełnie nie wiedzieliśmy o co chodzi. Te chwile w środku…

Dziecięcy niezbędnik na upały

W tym, zresztą jak i w poprzednim roku, lato rozpieszcza nas aż za bardzo. Temperatury powyżej 30 stopni dają w kość nie tylko dorosłym ale przede wszystkim dzieciom. Na spacery najbardziej rozsądnie wychodzić jeszcze przed 8 ( jeśli dziecko wstaje o 4 to żaden problem). Później czeka nas drzemka w upale no i może popołudniu da się żyć. A jak jest burza to już w ogóle super. Przygotowałam dla Was w związku z tym dziecięcy niezbędnik na upały, taki letni must have dla większych i tych nieco mniejszych. Bidon z wodą- nawadnianie dzieci i nakłanianie do picia w upały to konieczność. O tym jakie jest moje podejście do picia możecie przeczytać TUTAJ . Czy wiecie, że malutkie dzieci karmione piersią nie potrzebują dopajania nawet w upały? Wystarczy częste przystawianie do piersi. Otulacz bambusowy-taki otulacz to idealne przykrycie dla maluszka, może służyć również jako zasłonka chroniąca przed słońcem. Takie otulacze zrobione…

Z dzieckiem do kina

Przed pojawieniem się dziecka chodziliście na wszystkie premiery kinowe i byliście na bieżąco z nowościami. Jak jest teraz? Urodziło się dziecko i nagle zasiadasz przed telewizorem i oglądasz „odgrzewane kotlety”. Jak masz babcie, dziadka czy też życzliwych znajomych i nie boisz się z nimi zostawić małego dziecka- to masz szczęście, od czasu do czasu możecie wyrwać się na jakąś premierę. Taki jest potencjalny scenariusz jeśli chodzi o takie rozrywki jak kino. I warto podkreślić, że jest to jedynie potencjalny scenariusz. Ile z Was wie że istnieją seanse dla rodziców z dziećmi i nie są to bajki? Ja nie wiedziałam. No ale jako niegdyś wytrawna kinomanka, trudno było mi pogodzić się z tym, że po urodzeniu dziecka raczej z kina co tydzień będę musiała zrezygnować. Okazuje się, że nie musi być aż tak źle. Jak tylko odkryłam możliwość pójścia z dzieckiem do kina na „normalny film” i nikt nie będzie się…

Kreatywnie i kolorowo- czyli kredki dla najmłodszych

Kiedy N. skończył rok zaczęłam się zastanawiać nad bardziej kreatywnym spędzaniem czasu. Dzieci lubią rysować, dzieci lubią mazać i kolorować. Ale co potrafi taki roczniak czy nawet 2 latek? W kwestii malowania…no raczej nie zaskoczy nas obrazem wiosennego krajobrazu Bieszczad, a co najwyżej kolorowymi kreskami i kółkami…no i oczywiście kropkami. Kredka jaka jest każdy wie. Sami wychowaliśmy się na tradycyjnych kredkach ołówkowych, woskowych, pastelach, nic prostszego. Ale dla takiego małego dziecka rysowanie tradycyjną kredką nastręcza wiele trudności. Podstawową trudnością, jest to, że taki 1-2 latek chwyta kredkę wszystkimi palcami( całą dłonią) i utrzymanie tak wąskiej kredki w kilku palach jest dla niego dość ciężkie.  No niestety powoduje to masę frustracji i w większości przypadkach takie kredki na tym etapie rozwoju lądują gdzieś głęboko w szafie wraz z opinią że nasze dziecko „nie lubi rysować”. Pierwsze kredki na jakie się zdecydowaliśmy to stożki Playon Crayon.  N. nie ma problemu z ich…

Nawigacja