Wybieramy

Zrób to wtedy kiedy będziecie gotowi

Płacz, kurczowe trzymanie się rodzica i sroga mina wyrywającego dziecko nauczyciela. Czasy się zmieniły, adaptacja w placówkach które zajmują się opieką nad dziećmi to już raczej standard niż rarytas. Warto z niego skorzystać w pełni.  Adaptacja przedszkolna to temat który z pewnością macie już za sobą, my też. Każde dziecko przechodzi ją inaczej. Jedni z płaczem i bolącym sercem inni bez problemu. Chyba nikt jeszcze nie doszedł do tego czy to sprawa charakteru, miejsca czy podejścia rodziców. Każdy mówi sprawa indywidualna. Byłoby idealnie gdyby przekładało się to na rzeczywisty czas adaptacji i rozpoczęcia przygody z przedszkolem. Doskonale wiem jak to jest gdy każda napotkana osoba pyta czy Twoje dziecko chodzi już do przedszkola lub żłobka. Biada Ci jeśli odpowiesz, że nie. Wtedy oznacza to tyle co „siedzisz z nim w domu”. A więc siedzisz z tym swoim dzieckiem na kanapie cały dzień. Ty nic nie robisz bo siedzisz przecież, a…

Zrób to wtedy kiedy będziecie gotowi

Płacz, kurczowe trzymanie się rodzica i sroga mina wyrywającego dziecko nauczyciela. Czasy się zmieniły, adaptacja w placówkach które zajmują się opieką nad dziećmi to już raczej standard niż rarytas. Warto z niego skorzystać w pełni.  Adaptacja przedszkolna to temat który z pewnością macie już za sobą, my też. Każde dziecko przechodzi ją inaczej. Jedni z płaczem i bolącym sercem inni bez problemu. Chyba nikt jeszcze nie doszedł do tego czy to sprawa charakteru, miejsca czy podejścia rodziców. Każdy mówi sprawa indywidualna. Byłoby idealnie gdyby przekładało się to na rzeczywisty czas adaptacji i rozpoczęcia przygody z przedszkolem. Doskonale wiem jak to jest gdy każda napotkana osoba pyta czy Twoje dziecko chodzi już do przedszkola lub żłobka. Biada Ci jeśli odpowiesz, że nie. Wtedy oznacza to tyle co „siedzisz z nim w domu”. A więc siedzisz z tym swoim dzieckiem na kanapie cały dzień. Ty nic nie robisz bo siedzisz przecież, a…

Jaki wybrać nocnik? Poradnik dla początkujących

Kiedyś  powiedziałam sobie, że nie będę pisała o „kupie i dupie”. Jest to jednak nieodłączny temat parentingu, zwłaszcza jeśli dzieci są jeszcze małe. Później my sami chcemy się od tego tematu odciąć i z uporem maniaka próbujemy odpieluchować dziecko w wieku roku. Nie ma to zupełnie sensu, ale o tym innym razem. Jeśli więc już znajdziemy nasze dziecko znajdzie ten odpowiedni czas na dorosłe załatwianie swoich potrzeb, rzucamy się jak w transie na zakupy. Dokładniej po nocnik. Ten pierwszy idealny i najbardziej odpowiedni dla małej pupy. Scenariusz może jednak wyglądać inaczej. Wybieramy nocnik zupełnie przypadkowo, po czym plujemy sobie w brodę, że dziecko na widok migająco-grającego tronu ucieka gdzie pieprz rośnie. W jaki sposób wybrać nocnik? Pierwszym kryterium powinna być płeć dziecka. Nie, nie po to by wybrać odpowiednią aplikację czy też kolor, a może nocnik z kierownicą (sic!). Chodzi tutaj o kształt przodu nocnika. Chłopcy i dziewczynki sikają trochę inaczej…

Przegląd czapek z daszkiem dla dziewczynek i chłopców

Na tegorocznych wybiegach projektantów mody królowały czapki z daszkiem. O ile ten dodatek dla kobiet stał się przez najnowsze trendy najbardziej popularny jako nakrycie głowy pasujące totalnie do wszystkiego o tyle mam wrażenie, że w garderobie dziecięcej był od zawsze. Przynajmniej jeśli chodzi o  kolekcje chłopięce. Powszechnie panuje mit, że czapki z daszkiem pasują tylko do chłopców a dziewczynkom wypada chodzić wyłącznie w kapelusikach, bo jakoś tak ładniej i delikatniej. Jeśli jesteście tutaj lub na Instagramie ze mną wiecie doskonale, że nie jestem ikoną mody i do szafiarki jest mi daleko. Jednak jest jeden fakt, dzieciakowi słońce w oczy świeci a fryz rozwiewa się na wszystkie strony. Coś trzeba z tym zrobić. Tym bardziej, że kwiecień plecień….i nigdy nie wiadomo jaka pogoda będzie jutro. Zawsze rozglądałam się za czapkami dla chłopców z oczywistego względu. Jednak gdy zobaczyłam propozycję czapek z daszkiem dla dziewczynek, byłam oczarowana. W tym krótkim zestawieniu nie…

12 udanych prezentów dla kobiet nie tylko na Święta!

Szukacie pomysłu na prezent dla dziecka? Tutaj go nie znajdziecie. Dzisiaj coś dla Nas, albo inaczej powiedziane, dla Waszych żon , matek Waszych dzieci i sióstr. Będąc wczoraj  w sklepie widziałam tę walkę na półkach z dziecięcymi zabawkami, widziałam te wypchane kolorowymi pudełkami koszyki. Ale czy potrafimy  zadbać o siebie? Często prezent dla samej siebie, nawet jesli mamy go sobie kupić same, odkładamy na koniec. Zostawcie to pieczenie pierników i sprzątanie, dajcie sobie same prezent, albo dajcie listę bliskiej osobie. Nie tylko na Święta, ale też na urodziny i wiele innych uroczystości. Co tu dużo gadać propozycje prezentowe z jednej strony subiektywne, a z drugiej obiektywne bo część tych rzeczy już posiadam, lubię i chwalę sobie. 1.Duża torba- shopperka Kobieca torebka waży zwykle kilka kilo, Dlaczego? Bo każda kobieta ma w niej pół domu, a jeśli jest się mamą ma się w niej jeszcze pół sklepu. Żeby to wszystko się…

Ironia losu- używane buty ortopedyczne i profilaktyczne

Każdy rodzic chce dla dziecka jak najlepiej. Jeśli chodzi o zdrowie dla większości rodziców nie ma wymówek, a nadgorliwość to cecha większości z nich. Buty, temat bardzo trudny, chyba połowa pytań rodziców o zdrowie dzieci już chodzących dotyczy butów i stóp. A więc nasza nadgorliwość jako rodziców przejawia się też na tym polu. Dlaczego? Przypomina mi się sytuacja zauważona przed zajęciami dla dzieci w klubiku. Bohaterkami są dwie mamy. Jedna od drugiej kupowała buty albo kapcie ortopedyczne/profilaktyczne „zeberki” czy też jakieś inne „kacperki”. Chodząc po korytarzu za pędzącym N. łapałam się za głowę słysząc tekst:” moja córcia ma zdrowe, proste stópki, nie ma wady, kupuję jej je profilaktycznie, już z nich wyrosła, kupiliśmy takie same tylko inny kolor, będzie z nich Pani zadowolona”. Na to druga matka:” moja córeczka tez nie ma wady, ale nie chce by w przyszłości miała, ale te buty jako nowe są bardzo drogie…” Rozmowa standard …

Hu hu ha, czyli przegląd butów na zimę dla dzieci

Do diabła z jesienią. Miała być złota, piękna, polska, a za oknem plucha dzień za dniem. Co tu zrobić, gdy w powietrzu czuć już zimę. Czuć jak czuć ale gdy zdarza Ci się wstać o 5…wszystko się unaocznia w postaci zmarzniętej na kość trawy. Jednym słowem – „winter is coming…”. Po tym jak ostatnio najbardziej pożądanymi butami na jesień są kalosze zaczęłam myśleć o zimie. Tak, tak, zanim się obejrzę w radiu usłyszę „last christmas” a za oknem zobaczę śnieg całkiem niespodziewanie. Ha przynajmniej taką mam nadzieję. W tym roku postanowiłam, że nie zrobię błędu z poprzedniego roku i z zakupem butów dla N. nie będę czekała do pierwszego śniegu. Zaczęłam więc od małego przeglądu butów zimowych. Jasne, przyznam, że jest to nieco subiektywny przegląd, ale zarazem obiektywny ze względu na to, że buty które wam zaproponuję produkowane są przez sprawdzone przeze mnie firmy. Wiem, że są godne uwagi a…

Co z tą cipką?

„Masz chłopca, masz mniejszy problem”- usłyszałam będąc jeszcze w ciąży od sąsiadki, szczęśliwej posiadaczki dzieci w liczbie 4. Wtedy chodziło jej raczej o tak zwaną „płeć mózgu” a nie o narządy. Jak dziecko zaczyna rosnąć, ma 2 lata i zaczyna gadać. A co za tym idzie co raz bardziej interesuje się tym co dzieje się dookoła, a także swoim ciałem. W każdym przedszkolu jasne jest, że chłopak ma siusiaka, a dziewczynka? Tutaj zaczynają się schody. W zależności od domu i finezji rodziców narządy intymne dziewczynek nazywają się inaczej. Począwszy od muszelek, myszek, przez przegląd całego atlasu ornitologicznego po stricte medyczne nazwy jak pochwa aż po dość popularną choć nieraz źle kojarzącą się cipkę. Okazuje się, że nie tylko Polacy mają  ten problem. W literaturze obcojęzycznej również możemy znaleźć różne nazwy, nie ma jednej- tej najbardziej odpowiedniej. I cały problem spada na głowę rodziców. Jedni zwracają na to uwagę inni omijają…

Prezent dla dwulatka. Co wybrać?

Dwa lata- wiek poważny. To już nie dzidziuś. Potrafi biegać, skakać a raczej cały czas biega i ciągle skacze, wspina się, buja, gada. Dziecko ciekawe świata. Interesuje je wszystko co robią rodzice. Dwulatek ma już swoją opinie i gusta. Jest coś co zdecydowanie lubi i wie za czym nie przepada. Dla niektórych wiek trudny i kłopotliwy ale nie z powodu złośliwości i widzi mi się małego człowieka ale ze względu na dość intensywny rozwój mózgu. Przychodzi ten dzień- urodziny. Dla niektórych kłopotliwy co najmniej jak sam dwulatek i jego wybory. I nagle my sami stajemy przed wyborem prezentu. Jasne można iść do pierwszego lepszego sklepu z zabawkami i wybrać cokolwiek. Coś co będzie leżało w kącie i robiło kłopot rodzicom. Jeśli my nie mieliśmy problemu z wybraniem prezentu dla dwulatka to z pewnością ten problem będą mieli rodzice. Problem w postaci „ co z tym zrobić?”, „szkoda wyrzucić”. Jesteś teraz…

Banał wyprawkowy czyli jaką wanienkę wybrać?

Wanienka jaka jest każdy widzi. Podobnie jak wanna w standardowej łazience. Jasne, mogą być wanny narożne, z hydromasażem bądź wbudowanymi uchwytami. Z wanienkami jest tak samo. Świat idzie do przodu ale jak trzeba było się myć kiedyś tak w tej materii nic się nie zmieniło i myć się trzeba nadal, a producenci prześcigają się w coraz to nowych trendach wanienkowych. Tak na prawdę mam wrażenie, że najprostsza opcja jest najlepsza. Kompletując wyprawkę jeśli chodzi o wanienkę  wyboru dużego nie miałam, bo wanienkę- model najbardziej prosty i klasyczny, a zarazem najtańszy dostaliśmy „ w spadku”. Choć nie powiem- moja natura gadżeciary miała w tym momencie bardzo trudno. W końcu, jak to? Tle wanienek, tyle opcji! Ale nie ulega wątpliwości, że funkcja każdej wanienki jest identyczna. Możemy jedynie kłócić się jeśli chodzi o ergonomię albo o „modę” na daną firmę w danym czasie- jeśli kogoś to w ogóle obchodzi. Najdziwniejszymi opcjami i…

Nawigacja