Testujemy

Okrągłe łóżeczko- recenzja Stokke Sleepi

Łóżeczko jest chyba jednym z największych elementów wyprawkowych. Znajduje się na każdej liście przyszłych rodziców, niezależnie od tego czy zamierzają spać z dzieckiem czy nie. W końcu kiedyś dziecko będzie spało samo, a do tego niezbędne jest łóżeczko. Łóżeczko, które wybrałam było miłością od pierwszego wejrzenia na tyle, że nawet nie myślałam by rozejrzeć się za inną i nieco tradycyjną formą. Stokke Sleepi wygląda uroczo i  jest bezsprzecznie jednym z najbardziej oryginalnych łóżeczek dziecięcych. Nie tylko ze względu na renomę wymyśloną przez firmę Stokke ale także walory wizualne jest pokazywane na wielu targach czy wizualizacjach wnętrzarskich.To właśnie urzekło mnie na tyle, że wyobrażałam sobie mojego syna w innym łóżeczku niż to. SKŁAD Stokke Sleepi dostępne jest w 3 wersjach. Oznacza to tyle, że jedno łóżeczko ze wszystkimi rozszerzeniami i materacami odpowiednimi do każdego rozmiaru jest w stanie zastąpić łóżka od urodzenia aż do ok. 10 roku życia. Wersja MINI ma…

Rozrywka nie tyko na deszczowe dni, czyli puzzle, układanki i dobieranki

Puzzle i układanki- jak dla mnie nuda niesamowita i nigdy nie byłam zwolenniczką takich rozrywek. Kojarzą mi się z samotnymi jesiennymi wieczorami. Jednak od pewnego czasu nabrały one innego wymiaru w moich oczach. Szczególnie wtedy gdy zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo pozytywnie takie rozrywki wpływają na rozwój mózgu dziecka. Jak puzzle i układanki wspomagają rozwój dziecka? Wbrew pozorom stymulują one nie tylko rozwój mózgu i logicznego myślenia. Trenują one cierpliwość i u niektórych dzieciaków działają motywująco zwłaszcza gdy obrazek jest szczególnie atrakcyjny. Ważnym aspektem takich zabaw jest też rozwój motoryki małej. Polega ona na rozwoju zdolności manualnych takich jak trafne łączenie małych elementów. Dodatkowo różnego rodzaju układanki wpływają na rozwój pamięci i kojarzenia kształtów. Pomagają one również w przyswajaniu i nauce nowych słów i przedmiotów, czy też nauce języka. Kiedy warto kupić pierwsze puzzle? Dzieci zaczynają się interesować puzzlami a co ważne potrafią celnie i logicznie połączyć 2…

Testujemy. Wózek Babyzen Yoyo Plus

Przychodzi taki czas gdy nasze dziecko wyrasta z gondoli, a później nadal rośnie i rośnie. Nie jest już leciutkim jak piórko dzidziusiem. Dodatkowo sprawa się komplikuje jeśli nadchodzą cieplejsze miesiące i perspektywa spacerowych dni. Chyba wszyscy rodzice- podobnie jak ja w takiej sytuacji zastanawiają się nad spacerówką. Jeśli chodzi o wybór wózka poprzeczka poszła ostatnio mocno do góry i większość rodziców szuka czegoś bardzo lekkiego i kompaktowego. Szczerze mówiąc niezważanie na te dwa czynniki zdarzają się sporadycznie i zazwyczaj u rodziców, którzy sami na co dzień nie używają wózka. Ja kilka miesięcy temu stanęłam przed tym dylematem, dlatego powstał post o lekkich spacerówkach.  Jak już pewnie wiecie z naszego Facebooka i Instagramu wybraliśmy Babyzen Yoyo Plus. Ze względu na to, że zawszę chcę by recenzje przeze mnie pisane były jak najbardziej rzetelne, pojawia się ona dopiero teraz. Babyzen Yoyo Plus kupiliśmy ok 6 miesięcy temu, w tym czasie używaliśmy go…

Buty nie tylko dla Matki

Pierwsze buty Crocs kupiłam dobrych kilka lat temu, gdy nie byłam jeszcze Matką, ba nawet nie myślałam o małżeństwie a co mówiąc o macierzyństwie. Jedni uważają, że buty Crocs, to gumiaki, chodaki, buty do ogrodu. Tyle nazw ile ludzi. Mówimy oczywiście o klasycznym modelu tych butów. Ja miałam łatwiej, bo przekonywać się nie musiałam, może dlatego, że ta stylistyka mnie tak bardzo nie odrzuca. A jak już zobaczyłam inne modele- baleriny i japonki, oszalałam. I tak rozpoczęła się moja miłość do tych butów. Oczywiście z każdym kolejnym modelem przekonywałam się, że są to buty idealne dla mnie. Nie tylko dlatego, że są niezwykle wygodne, ale i trwałe. Muszę przyznać, że nie należę do kobiet, które mają w swojej garderobie buty inne do każdego stroju, ale raczej bazuję na jakości. Lubię za buty zapłacić więcej wiedząc, że pochodzę w nich dłużej. PRAKTYCZNE I PROSTE A w przypadku butów Crocs dłużej oznacza…

Testujemy. Kredki do malowania w wannie Munchkin

Przychodzi takim moment gdy dziecko w wannie robi coś więcej niż leży albo siedzi…lub krzyczy. Co raz bardziej kumate, w oczach widać ciekawość i chęć robienia wziąż nowych, co raz bardziej fascynujących rzeczy niezależnie od miejsca.  I wiem ze kiedys kredki do malowania w wannie było totalną abstrakcja, a w naszych czasach najlepsza zabawką w wodzie był plastikowy kubek- w tej materii mało sie zmieniło bo dzieci nadal to uwielbiają, ale świat idzie do przodu i daje takie możliwości zabawy z dzieckiem w wannie takie ze hej.  Muszę przyznać że kredki do malowania w wannie kupiłam impulsem, albo raczej N. bo ja już znalazł je w sklepie to z garści wypuścić ich nie chciał nawet by zamienić na auto- czyli bardzo je chciał. To wzięliśmy. Kolejne wątpliwości co do tych kredek pojawiły się sekundę później- przy kasie. Muszę przyznać, że 35 zł za 5 kredek to dość wygórowana cena ale cóż pomyślałam…

Historia pewnego stwora- Mr.B

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Ulubiony przysmak, ulubiony zapach, zabawka. Wasze dzieci też na pewno będą miały takie wspomnienia. Zresztą jestem tego pewna obserwując ile ogłoszeń codziennie ukazuje się na portalach społecznościowych z rozpaczliwym apelem o pomoc w odnalezieniu zgubionej gdzieś na zakupach czy spacerze zabawki. Pytania „gdzie jest Mr.B?”,”zabrałaś Mr.B?”,” dałeś Mu Mr.B?”,”Mr.B grzeje?” słychać było u Nas w domu odkąd urodził się N. Kim jest Mr. B? Mr. B jest pluszowym stworem, który łączy w sobie funkcje zabawki, przytulanki, a także opakowania na wkład grzejący w przypadku kolki, bądź problemów brzuszkowych.. Kim jest Mr. B dla nas i dlaczego jest taki wyjątkowy? Odkąd urodził się N. Mr. B był przy nim blisko, w dzień a szczególnie w nocy. Na początku dawał ukojenie w przypadku bólu brzuszka, dawał ukojenie w chwilach, gdzie My jako młodzi rodzice zupełnie nie wiedzieliśmy o co chodzi. Te chwile w środku…

Dziecięcy niezbędnik na upały

W tym, zresztą jak i w poprzednim roku, lato rozpieszcza nas aż za bardzo. Temperatury powyżej 30 stopni dają w kość nie tylko dorosłym ale przede wszystkim dzieciom. Na spacery najbardziej rozsądnie wychodzić jeszcze przed 8 ( jeśli dziecko wstaje o 4 to żaden problem). Później czeka nas drzemka w upale no i może popołudniu da się żyć. A jak jest burza to już w ogóle super. Przygotowałam dla Was w związku z tym dziecięcy niezbędnik na upały, taki letni must have dla większych i tych nieco mniejszych. Bidon z wodą- nawadnianie dzieci i nakłanianie do picia w upały to konieczność. O tym jakie jest moje podejście do picia możecie przeczytać TUTAJ . Czy wiecie, że malutkie dzieci karmione piersią nie potrzebują dopajania nawet w upały? Wystarczy częste przystawianie do piersi. Otulacz bambusowy-taki otulacz to idealne przykrycie dla maluszka, może służyć również jako zasłonka chroniąca przed słońcem. Takie otulacze zrobione…

Sprzęty dzięki którym zaoszczędziłam czas i pieniądze a zyskałam spokój

Małe dziecko w domu to czasem ogromny chaos, okazuje się że najlepsze rozwiązanie to takie by mieć wszystko pod ręką. A już idealnym rozwiązaniem jeśli jedna rzecz spełnia wiele funkcji. Tak, tak znam ten trend, że najlepiej jeśli jakiś sprzęt dedykowany jest specjalnie dla dziecka. No i co wtedy? Wtedy zaciskamy zęby i sprzedajemy za marne grosze coś co tak na prawdę użyliśmy kilka razy. Jest kilka takich rzeczy które uwielbiam za ich funkcjonalność i to jak bardzo pomogły mi w macierzyństwie. Nie jest to za opinia wyolbrzymiona bo dzięki nim zaoszczędziłam sobie czasem wiele czasu i nerwów. A wiadomo spokojna matka to spokojne dziecko. Teraz te sprzęty nie zostały odłożone w kąt, nadal dumnie nam służą, choć czasem już zmieniły swoją funkcję. Ciekawi? Czajnik elektryczny z regulacją temperatury- służył dzielnie podczas podgrzewania wody na kaszkę (czy też mleko). Nigdy nie musiałam studzić wody, lub zastanawiać się ile ma stopni.…

Next- dlaczego lubię, cenię i obsesyjnie kupuję

Początki brytyjskiej marki Next sięgają 1864 roku. Początki tejże firmy w szafie mojego dziecka – od Jego urodzenia. Co lubię w ubrankach tej firmy i dlaczego jestem jej wierna od 2 lat? Szybka i bezproblemowa dostawa. Zamawiając ubrania dla N. nigdy nie szły do mnie z Anglii dłużej niż 3 dni robocze. To bardzo duży atut bo czasem rzeczy zamawiane np. na portalach aukcyjnych potrafią iść dłużej. Miałam jedna sytuację gdy moja przesyłka rzekomo nie dotarła, a raczej zgubiła się w czasoprzestrzeni. W ciągu jednego dnia Z firmy Next dzwoniło do mnie około 3 osób z próba rozwiązania sytuacji i odnalezienia przesyłki. Co się okazało? Byłam akurat wtedy na wyjeździe, przesyłkę odebrała sąsiadka i zwyczajnie wyleciało jej z głowy żeby do mnie napisać, że ma do mnie przesyłkę. Doskonała jakość ubrań. Tutaj mogę wypowiadać się jedynie na temat ubranek dziecięcych, bo tylko takie zamawiałam. Są bardzo dobrej jakości. Zacznijmy od…

Rodzinny moloch, czyli weekend w Hotelu Gołębiewski

Jeśli śledzicie Nasz Instagram, wiecie doskonale, że na długi weekend wybraliśmy się na Mazury- do Mikołajek. Można powiedzieć, że poszliśmy na łatwiznę, bo nocleg zarezerwowaliśmy w chyba największym i najbardziej znanym tam Hotelu Gołębiewski. Sieć tych hoteli niegdyś słynęła z tego, że jest doskonałym miejscem na konferencje i wyjazdy integracyjne dla firm, a więc bardzo szybko hotel ten zasłynął z opinii korpo-hotelu. W jednym z wywiadów właściciel- Tadeusz Gołębiewski przyznał się, że słysząc takie opinie powiedział sobie-„hm nie tędy droga” i postanowił zmienić takie postrzeganie hotelu. Postawił na rodziny z dziećmi. Jak wygląda pobyt z dzieckiem w tak wielkim kompleksie? Na „dzień dobry” Pani w recepcji proponuje kartę do pokoju nie tylko dla dorosłych- ale także dla dzieci. Pozwala to na swobodne poruszanie się po hotelu, a także samodzielne wchodzenie w dowolnym momencie w wyznaczonych godzinach na posiłki dzieciom starszym bez zawracania głowy rodzicom. N. jest dzieckiem niesamowicie bystrym ale…

Nawigacja