Opinia

Niezbędnik, czy jest niezbędny?

Rodzice kochają niezbędniki. Listy potrzebnych rzeczy bezwarunkowo. Nie masz czegoś? Zginiesz, z pewnością, Ty albo Twoje dziecko. Dla jednych gadżety dla innych bzdety. Z drugiej strony lubimy być pewni poprzez czyjąś pewność i doświadczenie.  Zaczyna się od niezbędników zaraz przed narodzinami dziecka, potem torba do szpitala, niezbędnik apteczkowy, niezbędnik wakacyjny, niezbędnik wyjazdowy. Blogi kochają niezbędniki równie bardzo jak firmy produkujące rzeczy dla dzieci! Czy warto się jednak kierować tymi zestawieniami w stu procentach? Wszystko zależy od naszego charakteru. Znam rodziców którym tylko przysłowiowy kij i worek, tyle wystarczy i hej przygodo. Są też tacy by dla swojego komfortu psychicznego i bezpieczeństwa muszą mieć ze sobą absolutnie wszystko. Przy wszystkim przyda się przede wszystkim zdrowy rozsądek. Kto nie zna sytuacji robienia zakupów z niezbędnikową listą. Chyba każdy doświadczył kupienia rzeczy, które nadal na spodzie szuflady z nadzieją, że kiedyś z pewnością to się przyda. Ja takich zakupów miałam kilka. Zarówno polecanych…

Skarpety i sandały- konieczność, wiocha czy styl

Wiosna, lato- cudowny czas spędzony od rana do wieczora na powietrzu. Rano chłodno, za godzinę ciepło później upał. Sandały więc to podstawa garderoby dziecięcej w tym  czasie. Blogi zabiją się wtedy w tworzeniu kreatywnych zestawień nowości sandałowych. Wybieramy więc te najpiękniejsze, a może najwygodniejsze, takie z zakrytymi palcami lub odkrytą piętą. My też wybraliśmy już swoje sandały ale zanim to zrobiliśmy siłą rzeczy przyglądałam się na butowe  nowości na małych stópkach na placach zabaw. I wtedy się zaczęło.  Fala przemyśleń po tym jak po krótkich kalkulacjach okazało się, że ok. 80 % dzieci na placu zabaw ma na stopach nie tylko i sandały ale też skarpety. Nie dawało mi to spokoju. Co tam opinia kilku matek z otoczenia, postanowiłam zapytać o to na jednej z grup na portalu społecznościowym. Jakie są wyniki tej, niemalże, debaty społecznej? Spotkałam się z kilkoma grupami odpowiedzi. Niektóre całkowicie mnie zaskoczyły. Zobaczcie sami. NIE, NIE,…

Dzieci i ryby

Jesteś dorosły i decydujesz o sobie. Wiesz o której musisz wyjść do pracy, robisz sobie przerwę kiedy jesteś głodny a biegniesz do toalety wtedy gdy pęcherz daje o sobie znać. Takie to normalne. Powiedzenie, że dzieci i ryby głosu nie mają zazwyczaj tyczyło się tego, że dziecko nie powinno mieć swojego zdania i podejmować decyzji. Mam jednak wrażenie że w wielu przypadkach tyczy się również potrzeb podstawowych i fizjologicznych. Wydaje mi się, że przez te zaledwie 2 lub 3 lata rodzice tak bardzo ukochali sobie moc decyzji względem dzieci, że często nie zmienia się to nawet wtedy gdy dziecko już mówi i jasno wszystko komunikuje. Dziecko i rodzic to połączenie wydaje się bardzo oczywiste. Tak samo jak kiedyś a w niektórych głowach i do teraz panuje przekonanie, że rodzic jest mądrzejszy i ma prawo decydować o sobie rzecz jasna i o dziecku. Dzieci i ryby głosu nie mają tak się…

Tylko spokój może nas uratować!

Jedni twierdzą, że jest jakiś zakres wiekowy w życiu dziecka uważany powszechnie za „trudny” lub „bardziej kłopotliwy”. Inni zaś , zwykle tacy, którzy mają więcej niż trójkę dzieci mówią, że trudny wiek jest zawsze. Oznacza to tyle że rodzic ma przechlapane na każdym etapie rozwoju dziecka. Jeśli nie znajdzie sposobu na rozwiązanie wielu sytuacji czy też po prostu opanowanie swoich emocji rodzicielstwo stanie się dla niego dramatem lub wieczną przepychanką. Tak dużo mówi się o stresie, o tym jak go opanować jak z nim walczyć lub jak nauczyć się technik życia z nim. Ale chwila, chwila, o jakim stresie mówimy? Oczywiście, że najczęściej na tapecie jest stres w pracy związany z terminami, narzuconymi pułapami zysku, planami a dodatkowo jak trafi się najgorszy szef roku to już koniec i klapa, wydaje się, że żadna technika nie da rady. Możemy też mówić o stresie związanym z danymi zawodami z którymi wiąże się…

Jak długo możesz stać na palcach?

Superman, Batman, Wonder Women, wszyscy idealni w swoich czynach i celach. Supermocni bohaterowie – kto nie chciałby być jak oni. Na co dzień ratować świat i żyć na największych obrotach. Wydawałoby się, że heroizm to zdolność rodem z kreskówek i hollywoodzkich filmów tak bardzo nieobecna w naszym życiu. Czy rzeczywiście tak jest? Od pewnego czasu na rynku bardzo popularne są koszulki dla kobiet z napisami typu „ Jestem mamą, a jaka jest Twoja supermoc?” albo „ Supermama” lub „Produce milk what’s your superpower”. Zastanawiałam się, czy jest to związane tylko ze zmianą świadomości matek albo zwyklą modą na tak zwany parenting. W mediach społecznościowych rozbrzmiewa dumne :” Nie jestem kura domową tylko menadżerem domu i matką!”. Bardzo ciekawe czy kobiety nagle odkryły niesamowite pokłady samoświadomości i mocy czy też zawsze tak było, ale zupełnie sobie tego nie uświadamiały. Okazuje się, że jedynym heroicznym etapem w życiu kobiety jest nic innego…

Słonia jemy po kawałku

Wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok. Dla niektórych to czas na postanowienia i bardzo dobra motywacja. Są też tacy, którzy zdają sobie sprawę z tego , że cała akcja z Nowym Rokiem jest mocno przereklamowana. Są to zazwyczaj osoby, które bardzo dobrze znają siebie samych i wiedzą, że skończy się to jak zawsze. Czy nie jest tak, że nasze postanowienia są huczne niczym wszystkie imprezy sylwestrowe razem wzięte? Po czasie orientujemy się, że wyszło jak zawsze. Wiem, że swój cel trzeba sobie jasno określić, wizualizować, spisać go czy codziennie o nim myśleć. Innym sposobem jest też bardziej subtelne trzymanie go gdzieś z tyłu głowy w postaci jednego słowa kluczowego. Lubimy stawiać sobie wyzwania, ba najlepiej te najbardziej nierealne. Tworzymy je w swojej głowie i nagle stają obok nas niczym słoń, któremu nie dorastamy do pięt. Jest wielki i chcemy go zjeść całego na raz. Sama tak mam, kocham efekt natychmiastowy.…

Present or absent?

To chyba najbardziej gorący okres w ciągu roku. Nie tylko dla nas samych ze względu na zakres obowiązków i rzeczy do zrobienia, ale też dla wielu firm. Co tu dużo mówić…dla wielu firm to żniwa w środku zimy. Podczas gdy my oddajemy się szałowi zakupowemu i rozmyślaniem co znajdziemy pod choinką firmy głowią się jakimi reklamami zachęcić nas do kupienia produktu. Wyjątkowo nie mam na myśli miliona reklam plastikowego badziewia z ruszającymi oczami na kanałach dziecięcych. Ostatnie badania konsumenckie wykazały (TVN BIS) , że w dużym zakresie wiekowym najbardziej pożądanym i najczęściej kupowanym prezentem jest tablet  i konsole do gier. Przyznam się do tego- działają na mnie reklamy i to nawet dość mocno. Całkowicie zdaje sobie sprawę z form perswazji stosowanych w tych formach przekazu, ale taka już jestem, że zawsze chcę spróbować jakiejś nowości. W tym roku jedna reklama szczególnie zwróciła moją uwagę, na tyle mocno, że zdecydowałam się…

Dziecko jak lustro. Rozwijasz się czy tylko siedzisz w domu?

Wstajesz skoro świt. Z pozoru codziennie robisz te same rzeczy, nic szczególnego. Ogarniasz siebie, dom, dzieci,psa, kota, chomika i kanarka. Niby bez planu, bez spiny a Twoim szefem jesteś Ty sam, a jednak biegniesz. Przerwę na kawę masz symboliczną, taką by wypić ją zimną. Co z lunchem, brunchem czy innym cholerstwem? Jest, ale zdążysz tylko popatrzeć jak je je Twoje dziecko. Przerwa obiadowa dla niektórych jest zbawienna, całe 10 min, albo i krócej. Jak wygląda Twój plan dnia? Co z harmonogramem, planem spotkań i kalendarzem? Tutaj zależy wszystko od Ciebie jak w każdej pracy. Jednak w większości przypadków jak masz plan dnia to możesz go już o 11.30 wyrzucić przez okno. Większość czasu stykasz się z ludźmi, którzy nie zawsze myślą jak Ty a jednak w większości dnia musisz się z nimi liczyć. Po pracy nie możesz zamknąć drzwi biura, prace zawsze masz ze sobą, nawet w nocy. Na początkowym etapie…

Bliskość a spanie z dzieckiem w jednym łóżku

Czy spać z dzieckiem? Czy to bezpieczne? To chyba dwa topowe pytania wpisywane w wyszukiwarce po urodzeniu dziecka. Potem zaczynają się komentarze, że już powinniście przestać spać z dzieckiem bo to niezdrowo, bo dziecko powinno mieć swoje łóżko. Z drugiej strony czytamy, że dziecko śpiące samo może odczuwać niepokój i strach. Jak spojrzysz na tą sprawę po jakimś czasie z dystansu okazuje się, że kij ma dwa końce. Och czyli jak zwykle, nie jest to proste. I w mojej opinii zależy to tylko od rodzica. Każdy ma swój azyl. Moim azylem jest łóżko, może dlatego, że uwielbiam spać. Po dwóch latach wstawania o nieludzkich porach, nadal wiem, że nie jestem do tego stworzona i jak się nie wyśpię funkcjonować jest mi bardzo trudno. A więc moje łóżko, to moje łóżko. Moje łóżko to mój azyl. Takie proste rozumienie swoich potrzeb dużo ułatwia. Pomaga zrozumieć, że jeśli chcesz wychowywać dziecko w…

Ironia losu- używane buty ortopedyczne i profilaktyczne

Każdy rodzic chce dla dziecka jak najlepiej. Jeśli chodzi o zdrowie dla większości rodziców nie ma wymówek, a nadgorliwość to cecha większości z nich. Buty, temat bardzo trudny, chyba połowa pytań rodziców o zdrowie dzieci już chodzących dotyczy butów i stóp. A więc nasza nadgorliwość jako rodziców przejawia się też na tym polu. Dlaczego? Przypomina mi się sytuacja zauważona przed zajęciami dla dzieci w klubiku. Bohaterkami są dwie mamy. Jedna od drugiej kupowała buty albo kapcie ortopedyczne/profilaktyczne „zeberki” czy też jakieś inne „kacperki”. Chodząc po korytarzu za pędzącym N. łapałam się za głowę słysząc tekst:” moja córcia ma zdrowe, proste stópki, nie ma wady, kupuję jej je profilaktycznie, już z nich wyrosła, kupiliśmy takie same tylko inny kolor, będzie z nich Pani zadowolona”. Na to druga matka:” moja córeczka tez nie ma wady, ale nie chce by w przyszłości miała, ale te buty jako nowe są bardzo drogie…” Rozmowa standard …

Nawigacja