Kuchnia

Pyszne, proste, zdrowe danie z kaszą jaglaną

Co tu dużo mówić, do momentu zmiany mojej diety na bezglutenową, nigdy nie jadłam kaszy jaglanej. Może dlatego, że nie było mi dane jej polubić, albo po prostu było wiele innych smakołyków. Długo nie mogłam się do niej przekonać. Teraz mogę ją jeść samą, prosto z garnka, dopiero co ugotowaną. Bardzo lubię dodawać do niej wiele warzyw i eksperymentować. Takie dania są zarazem proste i szybkie w wykonaniu i doskonale smakują nawet na drugi dzień. Chciałam Wam dziś pokazać jeden z przepisów na kaszę jaglaną, jedną z wielu opcji, którą polubiłam nie tylko ja ale i reszta rodziny. Składniki 2 szklanki kaszy jaglanej 1 podwójna pierś z kurczaka 2 papryki 2-3 duże cebule 2 ząbki czosnku pomidory suszone w oleju sól pieprz natka pietruszki (świeża lub suszona) masło klarowane Sposób przygotowania: Gotujemy kaszę jaglaną na sypko. Ja od początku swojej przygody z nią korzystam z niezawodnego sposobu z bloga Olga…

Mój ulubiony chleb bezglutenowy

Jestem kanapkożercą, to pewne. Chleb to u nas w domu bardzo ważna rzecz. Zawsze bardzo starałam się by był dobrej jakości a kiedyś co tu dużo mówić z lenistwa nigdy nie przyszło mi do głowy by go piec. Od tego czasu dużo się zmieniło, najpierw dowiedziałam się że mam chorobę Hashimoto i niedoczynność tarczycy, a później okazało się też, że niestety mam wysoką nietolerancję między innymi na gluten. Jak żyć- pytam. Na waflach ryżowych daleko nie pociągniesz, choć po jakimś czasie już przyzwyczaiłam się do kanapek na „styropianie”. Zaczęłam więc szukać czegoś innego. Marzył mi się prawdziwy chleb, smaczny, pachnący, zwarty. Taki po którym będę czuła się dobrze a przyjemność z jedzenia moich ulubionych kanapek „na wypasie” będzie taka sama jak przy tradycyjnym pieczywie. Zależało mi na tym by przepis i wykonanie było proste, nie zajmowało wiele czasu i oczywiście priorytetem był smak. Biorąc pod uwagę, że pieczywo bezglutenowe kupowanie…

Trendy mielone, czyli kotlety bez jajka i bułki

Kotlety mielone każdy zna. To taki smak dzieciństwa zaraz po pomidorowej z ryżem. Jak nie schabowy to mielony a jak nie mielony to bigos. Taki to obiad polski, rodzinny. Mięso mielone, pszenna buła namoczona w rosole lub mleku- standard. Podstawa. Czy taki oto mielony może jakoś przeżyć w czasach nowych trendów? Czy taki mielony może być bardziej eko i trendy? Czy można go jakoś zliftingować by był na miarę czasów alergików i bezglutenowej fali? Podjęłam wyzwanie, spróbowałam inaczej nie mając pewności co wyjdzie i czy posmakuje największym krytykom. Tym z którymi jem obiad codziennie. Udało się sprawdźcie sami. Składniki: 0,5 kg mięsa mielonego 1 marchew 1 cebula pół średniej cukinii ząbek czosnku łyżka otrębów gryczanych łyżka siemienia lnianego łyżeczka papryki słodkiej pół łyżeczki pieprzu ziołowego pół łyżeczki pieprzu czarnego pół łyżeczki soli woda 1.Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na maśle klarowanym, marchew ścieramy na tace o dużych oczkach. 2. Cebulę…

Zdrowe i szybkie drugie śniadanie, czyli placuszki gryczano-bananowe

Placki to coś co N. zje zawsze, miałam napisać, że w każdej postaci…ale placki to placki. Najlepsze jest w nich to, że można przemycić przez nie wszystko. Jednak ten przepis nie jest po to by przemycić coś czego dziecko nie lubi, ale w prosty sposób zrobić coś słodkiego, pożywnego i w miarę zdrowego. Zakochałam się ostatnio w mące gryczanej i robiąc placki dla N. pomyślałam ” a co tam, dodam gryczanej” Przepis jest o tyle prosty, że jest to przepis „na oko” czyli mąkę i mleko dodajemy tylko tyle aby masa nabrała właściwej konsystencji i była na tyle gęsta by nie rozpływała się po całej patelni i bez problemu można by było formować placki Wyszło pysznie, spróbujcie sami! Składniki: jajko dojrzały banan odrobina mleka (na oko) mąka gryczana (na oko- aż masa nabierze odpowiedniej konsystencji) opcjonalnie pół łyżeczki proszku do pieczenia Rozgniatamy banana w misce Dodajemy jajko i mieszamy razem…

Sprzęty dzięki którym zaoszczędziłam czas i pieniądze a zyskałam spokój

Małe dziecko w domu to czasem ogromny chaos, okazuje się że najlepsze rozwiązanie to takie by mieć wszystko pod ręką. A już idealnym rozwiązaniem jeśli jedna rzecz spełnia wiele funkcji. Tak, tak znam ten trend, że najlepiej jeśli jakiś sprzęt dedykowany jest specjalnie dla dziecka. No i co wtedy? Wtedy zaciskamy zęby i sprzedajemy za marne grosze coś co tak na prawdę użyliśmy kilka razy. Jest kilka takich rzeczy które uwielbiam za ich funkcjonalność i to jak bardzo pomogły mi w macierzyństwie. Nie jest to za opinia wyolbrzymiona bo dzięki nim zaoszczędziłam sobie czasem wiele czasu i nerwów. A wiadomo spokojna matka to spokojne dziecko. Teraz te sprzęty nie zostały odłożone w kąt, nadal dumnie nam służą, choć czasem już zmieniły swoją funkcję. Ciekawi? Czajnik elektryczny z regulacją temperatury- służył dzielnie podczas podgrzewania wody na kaszkę (czy też mleko). Nigdy nie musiałam studzić wody, lub zastanawiać się ile ma stopni.…

Niebo w ustach czyli domowe beziki

Dla jednych to smak dzieciństwa, dla innych obrzydliwie słodki styropian. Dla mnie kiedyś bezy były słodkim styropianem, do momentu aż nie zaczęłam robić ich sama w domu. Są zupełnie inne od tych, które możemy kupić, są delikatne i miękkie i kleiste w środku. Smakują szczególnie wypełnione serkiem mascarpone, bitą śmietaną i owocami. Można je pokruszyć dodając do różnych deserów. Zastosowań na nie milion- tyle ile ludzi tyle pomysłów. A więc do roboty… słodkiej roboty! To dziecinnie proste! Składniki: 3 jajka z lodówki 1,5 szklanki cukru szczypta soli Oddzielamy białka od żółtek Miksujemy białka z odrobiną soli Jak już białka są prawie ubite dodajemy stopniowo cukier i dalej ubijamy. Masa powinna być gęsta i błyszcząca. Wkładamy masę do rękawa cukierniczego, lub koszulki na dokumenty z odciętym rogiem. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formujemy beziki średniej wielkości. Pieczemy używając termoobiegu 20 min w 140 stopniach, po tym…

Ekspresowa, niedzielna kaczka z jabłkami z szybkowaru

Kaczka z jabłkami kojarzy mi się z obiadami u mojej babci, ale dopiero stosunkowo niedawno ten przepis i formę odświeżyła moja mama. Teraz ten tradycyjny, niedzielny obiad zagościł w naszym domu na dobre. Szybkowar uważam za urządzenie genialne! Szczególnie dla zabieganych matek, gdy brak czasu na gotowanie, a wszystko trzeba na już. Na początku sceptycznie do niego podchodziłam, choć u mnie w domu używany był od zawsze ( no ale wtedy nie interesowało mnie gotowanie).Bo jak można wrzucić wszystko, nie mieszać, nie smakować. A jednak można! Zapewniam. Zawsze kaczka wydawała mi się trudnym do zrobienia mięsem, jednak odkąd mam szybkowar, nie ma nic prostszego! Przepis szybki a efekt przepyszny! Składniki: 4 piersi z kaczki 5 marchewek 2 pietruszki pół selera ok. 8 jabłek pieprz sól majeranek Przygotowanie: Piersi z kaczki płuczemy, osuszamy, skórę nacinamy  Smażymy piersi na stronie skóry na zimnej patelni, jak tłuszcz się odrobinę wytopi…

Znikający sos boloński

Trzeba przyznać, że nie jest to przepis szybki. Prosty, oczywiście tak, ale na pewno nie szybki, bo ten sos boloński potrzebuje czasu i miłości. Podobnie jak rosół. Gwarantuje Wam jednak, że to się opłaci, bo jest niewiarygodnie pyszny! Nie ważne czy podacie go tradycyjnie z makaronem, czy też usmażycie do niego np. placki ziemniaczane, jest przepyszny. Nic dziwnego, że nie ma szans aby coś zostało na kolejny dzień. Składniki : 500 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego 2 marchewki 2 kawałki selera naciowego 1 cebula 2 puszki pomidorów liście laurowe ziele angielskie pieprz czarny mielony i ziarnisty só zioła prowansalskie 2 ząbki czosnku Cebulę , seler naciowy  i czosnek kroimy w kostkę, a marchew ścieramy na tarce (grube oczka) Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju i wrzucamy na nią pokrojone składniki. 3. Do podsmażonych warzyw dodajemy mięso4. Wszystko smażymy dodając przyprawy 5. Usmażone mięso, razem z warzywami możemy przełożyć do większego garnka…

Babeczki maślane, proste jak laska wanilii

Kocham masło! Ach co za wyznanie, ale naprawdę je uwielbiam. Jeśli wypieki to już te najbardziej maślane. Specjalne miejsce w moim przepiśniku- a raczej w głowie, mają babeczki maślane. Mieszczą się one  kategorii przepisów ekspresowych, bo ratują w sytuacjach gdy nagle ma ktoś wpaść lub nie wypada jechać gdzieś z „pustymi rękami”. Formę babeczek wymyśliłam sama, bo jest to forma znacznie przyjemniejsza w transporcie i jedzeniu, tak na prawdę przepis można z powodzeniem wykorzystać podczas nadchodzącej Wielkanocy i upiec go w formie wielkiej baby. No cóż, trzeba to przyznać, że po upieczeniu babeczki nie wyglądają jak wypieki Buddy’ego Valastro, ale musicie mi wierzyć na słowo (albo sami spróbować) smakują bajecznie! Składniki : 200 g. masła 200 g. mąki 200 g. drobnego cukru 16 g. proszku do pieczenia 4 jajka skórka otarta z pomarańczy laska wanilii Masło w temperaturze pokojowej rozcieramy z cukrem na gładką masę Do masy pojedynczo dodajemy…

Co z tym jedzeniem?

Twoje dziecko kończy pół roku. Zapewne tak jak ja przedarłaś się już przez gąszcz porad i tabeli dotyczących planu żywienia dzieci. Nie wiem jak Ciebie ale jakiś czas ten temat przyprawiał mnie o ból głowy. Inna informacja od pediatry inna informacja w książkach. Kasze, mleka, ekologiczne marchewki, słoiki, jogurciki spędzały mi sen z powiek. Karmiąc piersią myślałam sobie: „oh jak dobrze nie muszę jeszcze robić mu specjalnie jedzenia”. Ta reakcja była na tyle dziwna w moim przypadku, że ja uwielbiam gotować. Nie myśląc co na ten temat sądzą kobiety, które kuchnię omijają wielkim łukiem. Kolejną rzeczą o którą się martwiłam to kwestia najadania się. Tutaj akurat , po czasie, dowiedziałam się i zupełnie zgadzam się z opinią Carlosa Gonzalesa , autora książki „Moje dziecko nie chce jeść”, że nasze dzieci nie głupieją nagle po pół roku i tak jak wiedziały ile mają zjeść z piersi, tak teraz wiedzą dokładnie ile…

Nawigacja