Kobieta

Jak długo możesz stać na palcach?

Superman, Batman, Wonder Women, wszyscy idealni w swoich czynach i celach. Supermocni bohaterowie – kto nie chciałby być jak oni. Na co dzień ratować świat i żyć na największych obrotach. Wydawałoby się, że heroizm to zdolność rodem z kreskówek i hollywoodzkich filmów tak bardzo nieobecna w naszym życiu. Czy rzeczywiście tak jest? Od pewnego czasu na rynku bardzo popularne są koszulki dla kobiet z napisami typu „ Jestem mamą, a jaka jest Twoja supermoc?” albo „ Supermama” lub „Produce milk what’s your superpower”. Zastanawiałam się, czy jest to związane tylko ze zmianą świadomości matek albo zwyklą modą na tak zwany parenting. W mediach społecznościowych rozbrzmiewa dumne :” Nie jestem kura domową tylko menadżerem domu i matką!”. Bardzo ciekawe czy kobiety nagle odkryły niesamowite pokłady samoświadomości i mocy czy też zawsze tak było, ale zupełnie sobie tego nie uświadamiały. Okazuje się, że jedynym heroicznym etapem w życiu kobiety jest nic innego…

Słonia jemy po kawałku

Wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok. Dla niektórych to czas na postanowienia i bardzo dobra motywacja. Są też tacy, którzy zdają sobie sprawę z tego , że cała akcja z Nowym Rokiem jest mocno przereklamowana. Są to zazwyczaj osoby, które bardzo dobrze znają siebie samych i wiedzą, że skończy się to jak zawsze. Czy nie jest tak, że nasze postanowienia są huczne niczym wszystkie imprezy sylwestrowe razem wzięte? Po czasie orientujemy się, że wyszło jak zawsze. Wiem, że swój cel trzeba sobie jasno określić, wizualizować, spisać go czy codziennie o nim myśleć. Innym sposobem jest też bardziej subtelne trzymanie go gdzieś z tyłu głowy w postaci jednego słowa kluczowego. Lubimy stawiać sobie wyzwania, ba najlepiej te najbardziej nierealne. Tworzymy je w swojej głowie i nagle stają obok nas niczym słoń, któremu nie dorastamy do pięt. Jest wielki i chcemy go zjeść całego na raz. Sama tak mam, kocham efekt natychmiastowy.…

Partnerstwo w ciąży, dlaczego rozmowa jest tak ważna?

Gdy od pewnej doświadczonej położnej z Łodzi dowiedziałam się, że ok. 30% par przyjeżdżających do szpitala przed porodem wie o sobie na tyle mało, że nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie jakie mają wykształcenie, byłam w szoku. Najpierw byłam przekonana, że jest to związane stresem powodowanym bólem, skurczami i całą sytuacją. Stwierdziłam, że dopytam i pociągnę temat. Okazało się, że powód jest prosty, te pary nie wiedzą pewnych podstawowych rzeczy na swój temat, bo ze sobą nie rozmawiają. Dla wielu z Was pewnie tak samo jak dla mnie to jest nie do pomyślenia, ale może związane jest to z tym, że zanim byłam w ciąży z M. znałam się 6 lat. . Oczywiste nie jest to reguła i rada, nie w każdym wypadku. Bo znam pary, które przed urodzeniem dziecka znały się stosunkowo krótko ale w ich związkach jednak kluczową rolę odgrywała rozmowa. Dlaczego szczera rozmowa z partnerem w…

Chwila dla siebie. KONKURS Oillan Active!

Rodząc dziecko 2 lata temu, przynajmniej teoretycznie zdawałam sobie sprawę z tego, że zawsze trzeba znaleźć czas tylko dla siebie. Dlaczego znałam to tylko teoretycznie? Bo nie miałam pojęcia, że będzie to takie trudne. Mówi się, że matki mają to do siebie, że robią 5 rzeczy na raz. Niektórzy mężczyźni nie wiedzą jak to się dzieje, ale taka podzielność uwagi i wszechstronność po prostu leży w kobiecej naturze. Po urodzeniu N. zdałam sobie sprawę jak trudno wyrwać czas tylko dla siebie. I nie mówię tylko o wieczornym czytaniu książki, ale o samotnym wyjściu na zakupy czy też chwili na swoje hobby czy pasje. W dużej części jest tak, że nie zawsze chodzi o to czy się może czy nie. Moim zdaniem się zwyczajnie nie chce. Nie jest to więc kwestia, że nie mogę zrobić czegoś dla siebie bo MUSZĘ zrobić coś innego… w stylu opieki nad dzieckiem, gotowanie obiadu i…

Powiedz w końcu czego chcesz!

Jako rodzice doskonale wiemy jakie są konsekwencje różnych zachowań dzieci. Może dlatego, że mamy większe doświadczenie, jesteśmy starsi lub sami ich doświadczyliśmy. Jako rodzice jesteśmy również mistrzami wizjonerstwa  i kreatywności w wymyślaniu przeróżnych argumentów by np. wyciągnąć dziecko z piaskownicy lub placu zabaw gdy się ściemnia. Nie jest to jednak wpis o tym jak oszukujemy dzieci by przekonać je do swojej racji, a raczej o tym co robić by tego uniknąć. Nie jest to kwestia sposobu, gotowej rady, która działa natychmiastowo. Dlaczego nie jesteśmy z dzieckiem szczerzy i nie mówimy czego tak na prawdę sami chcemy? Dziecko on najmłodszych lat, a raczej od momentu gdy nauczy się mówić bardzo dobitnie komunikuje nam o tym czego chce. Nie używa jednak skomplikowanych argumentów a najprostsze „chcę”. I wszystko jasne. Jak chce to chce, taka jest jego potrzeba, na tym jest skupiony i koniec. Czy rodzic może też czegoś chcieć? Jasne, może chcieć…

Myślałam, że nigdy nie będę jedną z tych leniwych matek

Kiedyś byłam przekonana, że wszystkie matki są leniwe. Leniwe w sposobie wychowania, leniwe jeśli chodzi o trzymanie jakichkolwiek zasad w domu, by tylko mieć święty spokój. Nie mając dziecka byłam przerażona zblazowanymi rodzicami siedzącymi z dzieckiem w piaskownicy „ za karę”. I jak to jest zazwyczaj powiedziałam sobie, że jeśli już kiedyś- w dalekiej przyszłości, będę miała dziecko nigdy się taka nie stanę. MYŚLAŁAM ŻE BĘDĘ IDEALNA Idealna żona, idealna matka w idealnym domu, takie marzenia niczym żona ze Stepford, ale chyba doskonale wiemy jak to się skończyło w tym filmie. Ogarnięcie domu, dziecka, nie może być w końcu takie trudne. Prawda? Ah no i jeszcze trzeba idealnie wyglądać, pójść na siłownie i do fryzjera, zrobić paznokcie, bo lepienie pierogów na obiad z zaniedbanym manicure to skandal. Takie oto myślenie młodej dziewczyny, studentki oparte na obserwacjach fragmentów życia młodych rodziców. Kłócił się z tym tylko widok rodziców w szpitalach pediatrycznych.…

Buty nie tylko dla Matki

Pierwsze buty Crocs kupiłam dobrych kilka lat temu, gdy nie byłam jeszcze Matką, ba nawet nie myślałam o małżeństwie a co mówiąc o macierzyństwie. Jedni uważają, że buty Crocs, to gumiaki, chodaki, buty do ogrodu. Tyle nazw ile ludzi. Mówimy oczywiście o klasycznym modelu tych butów. Ja miałam łatwiej, bo przekonywać się nie musiałam, może dlatego, że ta stylistyka mnie tak bardzo nie odrzuca. A jak już zobaczyłam inne modele- baleriny i japonki, oszalałam. I tak rozpoczęła się moja miłość do tych butów. Oczywiście z każdym kolejnym modelem przekonywałam się, że są to buty idealne dla mnie. Nie tylko dlatego, że są niezwykle wygodne, ale i trwałe. Muszę przyznać, że nie należę do kobiet, które mają w swojej garderobie buty inne do każdego stroju, ale raczej bazuję na jakości. Lubię za buty zapłacić więcej wiedząc, że pochodzę w nich dłużej. PRAKTYCZNE I PROSTE A w przypadku butów Crocs dłużej oznacza…

A gdyby tak przestało oddychać…?

O kim mowa w tytule? O Twoim dziecku. Brutalne? Może trochę. Zawsze uważasz, że to Ciebie nie dotyczy. Owszem zdarza się, ale gdzieś obok. Zachłyśnięcia, zadławienia, zatrzymanie oddychania w przebiegu choroby. Co wtedy zrobisz? Trzeba zadzwonić po pogotowie, to jasne, ale niestety nawet najlepsze pogotowie nie przyjedzie w sekundę. Czy nie uważasz, że każdy rodzic powinien być przygotowany na taką ewentualność? Ja umiem zrobić sztuczne oddychanie  swojemu synowi, wiem jak zachować się gdy się zadławi lub zakrztusi. A Ty? Dbamy o swoje dzieci jak najlepiej, to jasne, dmuchamy na nie i chuchamy, staramy się wychować jak najlepiej. Uwielbiamy kupować gadżety, ubrania z naturalnych materiałów, modne buty, co jednak z takimi sytuacjami? Co wtedy, gdy Twoje dziecko w bajeranckich spodniach i markowych butach zrobi się sine, upadnie. Wtedy wszystko traci znaczenie, liczy się tylko życie. Jeszcze na studiach uczestniczyłam w wielu kursach pierwszej pomocy. Gdy zostałam mamą pierwsza pomoc trochę zmieniła…

Ten moment…gdy Twoja głowa dotyka poduszki

To jest właśnie ten czas, ta chwila, cisza, spokój. Twoja głowa dotyka poduszki, otulasz się miło kołdrą. Rozluźniasz się i czujesz każdy mięsień swojego ciała. Chcesz, żeby tak chwila trwała wieki. Dla Was to też znane uczucie?  Ja tak mam codziennie. Uwielbiam swoje łóżko, swoją poduszkę chwilę gdy kładę się spać po całym dniu. Wyspać się- kluczowa sprawa. Dla wielu młodych rodziców marzenie nie do zrealizowania. No tak kiedyś w końcu się wyśpicie, dzieci dorosną i wtedy spać z kolei nie będziecie mogli znowu bo dziecko wyszło, jeszcze nie wróciło a tak późno przecież, a z kim jest i co robi, milion pytań. I to ciągłe niewyspanie, frustracja, rozżalenie, na siebie  na partnera, na świat….na dziecko. Brak snu odbija się, rezonuje, wylewa się niczym wiadro wody na wszystkich dookoła, a kto jest blisko? Dziecko. Agnieszka Stein powiedziała ostatnio coś bardzo ważnego- trafiającego w sedno. Mianowicie to, że większość rodziców byłoby…

Odpuść sobie, Matko!

Zadaj sobie pytanie co dzisiaj musisz. Niezła lista Ci się ułożyła w głowie, co? Jak zdajesz sobie sprawę z tego ile rzeczy musisz, rodzi się frustracja i złość. Przynajmniej tak jest u mnie. Wkurzenie na takie sytuacje to coś zupełnie naturalnego, tym bardziej jeśli uświadamiasz sobie że lista  rzeczy, które musisz zrobić jest dłuższa niż doba. A jeszcze trzeba wziąć pod uwagę sytuację, które trudno przewidzieć. Z tyłu głowy jednak masz, że takowe mogą wyskoczyć niczym królik z kapelusza. Przewijanie, pranie, sprzątanie, układanie, gotowanie…..i tak w kółko.Co zrobić, taki etat w tym Twoim domowym korpo…tylko coacha brak. O nie, przepraszam są chwile gdy Twój prywatny coach podejdzie i się przytuli- motywujące. Na chwile jesteś w stanie zapomnieć o tym co musisz. Ja w pewnym czasie w moim życiu zdałam sobie sprawę, że nie muszę, a chcę.  To diametralnie zmienia sytuację. Poziom złości na siebie i innych w momencie zmiany strategi…

Nawigacja