Ciąża i poród

Jak nie prośba to groźba

Niektórzy rodzice twierdzą, że trudny wiek dziecka zaczyna się od urodzenia. Jest jedno ale, dopóki dziecko nie mówi uważamy że nic nie rozumie. Niektórzy tkwią w takim przekonaniu nawet do 3 bądź 4 roku życia dziecka. Co tu dużo gadać, jeśli nie rozumie, możemy robić z dzieckiem co nam się tylko podoba. Schody zaczynają się gdy myślimy, że nasze dziecko dorosło do roli kompana, ale coś tu nie gra. Chcemy mieć towarzysza, który myśli i robi wszystko dokładnie tak jak my. Co wtedy gdy uświadamiamy sobie, że mały człowiek ma inny plan na wszystko? Zaczynamy dziwnie rosnąc i stajemy nad tym naszym wcześniejszym kompanem niczym Godzilla i zaczynamy grozić.  Jeśli śledzicie mój Instagram i Instastory wiecie, że przez jeden dzień, ba kilkugodzinną wycieczkę pieszą z Gdańska do Spotu relacjonowałam wam jakie groźby mogą jeszcze wymyślać dorośli w stosunku do swoich dzieci. W między czasie od pewnej pani dowiedziałam się, że…

Weź to dziecko, daj się wyspać!

O śnie pisałam już wielokrotnie. Powodów tego może być wiele jednym z nich jest z pewnością ten, że jestem śpiochem. Co tu dużo mówić zawsze uważałam, że sen czyni cuda i jest lekiem na wszystko. Drugim powodem mogło być to, że od niecałych 3 lat sypiam mało, a co w połączeniu z moim umiłowaniem do spędzania czasu właśnie w ten sposób procentuje rozdrażnieniem. Tak już chyba mają matki małych dzieci. W początkowym okresie jesteśmy jak nakręcone, potrafimy spać na siedząco a ładujemy siły w ciągu 5 min. To okres szczególny, bądź co bądź dużo pomagają nam hormony. Dalej nie jest łatwiej i niezależnie od tego co myślisz powiem Ci jedno: nie, do braku snu nie da się przyzwyczaić i funkcjonować tak kilka lat. Jedni mają obraz matki w dresie, niewyspane, cicho podążającej za swoim dzieckiem na placu zabaw przecierając swoje worki pod oczami. Inni o matkach myślą zupełnie inaczej zazwyczaj…

Bliskość a spanie z dzieckiem w jednym łóżku

Czy spać z dzieckiem? Czy to bezpieczne? To chyba dwa topowe pytania wpisywane w wyszukiwarce po urodzeniu dziecka. Potem zaczynają się komentarze, że już powinniście przestać spać z dzieckiem bo to niezdrowo, bo dziecko powinno mieć swoje łóżko. Z drugiej strony czytamy, że dziecko śpiące samo może odczuwać niepokój i strach. Jak spojrzysz na tą sprawę po jakimś czasie z dystansu okazuje się, że kij ma dwa końce. Och czyli jak zwykle, nie jest to proste. I w mojej opinii zależy to tylko od rodzica. Każdy ma swój azyl. Moim azylem jest łóżko, może dlatego, że uwielbiam spać. Po dwóch latach wstawania o nieludzkich porach, nadal wiem, że nie jestem do tego stworzona i jak się nie wyśpię funkcjonować jest mi bardzo trudno. A więc moje łóżko, to moje łóżko. Moje łóżko to mój azyl. Takie proste rozumienie swoich potrzeb dużo ułatwia. Pomaga zrozumieć, że jeśli chcesz wychowywać dziecko w…

Urządzenie mojego macierzyństwa

Kiedyś było inaczej, to jasne. Nie było wielu możliwości a ludzie żyli, pracowali i z powodzeniem wychowywali dzieci. Nie było telewizorów, podgrzewaczy, laktatorów. Nie mówiąc już o smartfonach , ba telefonów kiedyś nawet nie było a ludzie żyli, a ich macierzyństwo było w dużej części udane. Jest wiele hejtów dotyczących rodziców siedzących „ w telefonie” zamiast zabawy z dzieckiem na placu zabaw, czy też puszczania bajek dzieciom na telefonie. Ale dzisiaj nie o tym, nie o wpływie bajek na dzieci i nie o hejtach nawet nie o dylemacie telefon kontra babki z piasku. Dzisiaj telefon nie służy tylko do dzwonienia. Teraz nawet nie jest już telefon tylko multimedialne pudełko a za sprawą internetu skarbnica wiedzy. Oczywiście wiedzy tej przydatnej ale też tej, która skutecznie ryje banie wielu rodzicom. Wszyscy chyba wiemy, że wpisując „katar u niemowlęcia” wyników bez liku począwszy od rad by iść do lekarza, inhalacje z soli, maści…

Partnerstwo w ciąży, dlaczego rozmowa jest tak ważna?

Gdy od pewnej doświadczonej położnej z Łodzi dowiedziałam się, że ok. 30% par przyjeżdżających do szpitala przed porodem wie o sobie na tyle mało, że nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie jakie mają wykształcenie, byłam w szoku. Najpierw byłam przekonana, że jest to związane stresem powodowanym bólem, skurczami i całą sytuacją. Stwierdziłam, że dopytam i pociągnę temat. Okazało się, że powód jest prosty, te pary nie wiedzą pewnych podstawowych rzeczy na swój temat, bo ze sobą nie rozmawiają. Dla wielu z Was pewnie tak samo jak dla mnie to jest nie do pomyślenia, ale może związane jest to z tym, że zanim byłam w ciąży z M. znałam się 6 lat. . Oczywiste nie jest to reguła i rada, nie w każdym wypadku. Bo znam pary, które przed urodzeniem dziecka znały się stosunkowo krótko ale w ich związkach jednak kluczową rolę odgrywała rozmowa. Dlaczego szczera rozmowa z partnerem w…

Jak skutecznie podciąć dziecku skrzydła?

Mam wrażenie, że jako rodzice to uwielbiamy. Podcinamy skrzydła naszym dzieciom codziennie po milimetrze. Bardzo skutecznie i konsekwentnie. Czasem jesteśmy w tym konsekwentni bardziej niż w innych czynnościach. Świetnie nam to wychodzi. Można by rzec, że jesteśmy w tym ekspertami w każdej sytuacji, czy to w domu czy np. na placu zabaw. Dlaczego wychodzi nam to tak perfekcyjnie? Chyba dlatego, że samo zostaliśmy tak wychowani. Rodzice mają wiele strategii na wychowanie. Pierwsza jest taka, że powielają schematy których nauczyli się od rodziców- także nie uświadamiając sobie że wraz z tymi schematami powielamy błędy wychowawcze. Drugi sposób wychowanie jest taki, że chcemy zrobić zupełnie inaczej niż nasi rodzice, dać dziecku to czego sami nie mieliśmy rekompensując tym własne braki. Wówczas dziecko staje się „przedłużeniem naszej ręki”, jest jakąś integralną częścią rodzica. Okazuje się jednak, że we wszystkim trzeba zachować umiar, w wychowaniu też. I w wielu przypadkach dobrze robi już…

Banał wyprawkowy czyli jaką wanienkę wybrać?

Wanienka jaka jest każdy widzi. Podobnie jak wanna w standardowej łazience. Jasne, mogą być wanny narożne, z hydromasażem bądź wbudowanymi uchwytami. Z wanienkami jest tak samo. Świat idzie do przodu ale jak trzeba było się myć kiedyś tak w tej materii nic się nie zmieniło i myć się trzeba nadal, a producenci prześcigają się w coraz to nowych trendach wanienkowych. Tak na prawdę mam wrażenie, że najprostsza opcja jest najlepsza. Kompletując wyprawkę jeśli chodzi o wanienkę  wyboru dużego nie miałam, bo wanienkę- model najbardziej prosty i klasyczny, a zarazem najtańszy dostaliśmy „ w spadku”. Choć nie powiem- moja natura gadżeciary miała w tym momencie bardzo trudno. W końcu, jak to? Tle wanienek, tyle opcji! Ale nie ulega wątpliwości, że funkcja każdej wanienki jest identyczna. Możemy jedynie kłócić się jeśli chodzi o ergonomię albo o „modę” na daną firmę w danym czasie- jeśli kogoś to w ogóle obchodzi. Najdziwniejszymi opcjami i…

Myślałam, że nigdy nie będę jedną z tych leniwych matek

Kiedyś byłam przekonana, że wszystkie matki są leniwe. Leniwe w sposobie wychowania, leniwe jeśli chodzi o trzymanie jakichkolwiek zasad w domu, by tylko mieć święty spokój. Nie mając dziecka byłam przerażona zblazowanymi rodzicami siedzącymi z dzieckiem w piaskownicy „ za karę”. I jak to jest zazwyczaj powiedziałam sobie, że jeśli już kiedyś- w dalekiej przyszłości, będę miała dziecko nigdy się taka nie stanę. MYŚLAŁAM ŻE BĘDĘ IDEALNA Idealna żona, idealna matka w idealnym domu, takie marzenia niczym żona ze Stepford, ale chyba doskonale wiemy jak to się skończyło w tym filmie. Ogarnięcie domu, dziecka, nie może być w końcu takie trudne. Prawda? Ah no i jeszcze trzeba idealnie wyglądać, pójść na siłownie i do fryzjera, zrobić paznokcie, bo lepienie pierogów na obiad z zaniedbanym manicure to skandal. Takie oto myślenie młodej dziewczyny, studentki oparte na obserwacjach fragmentów życia młodych rodziców. Kłócił się z tym tylko widok rodziców w szpitalach pediatrycznych.…

Gości serdecznie zapraszam…za miesiąc

Całą ciążę nosisz tą mała istotę pod sercem. Czujesz ją i wydaje ci się, że znasz ją doskonale. Krew z krwi, nie może być inaczej. Rodzina od 36 tygodnia ciąży dzwoni do Ciebie codziennie z pytaniem, które słyszałaś od początku: „ jak się czujesz?”. Przy tym, że zaraz potem pojawia się pytanie czy przypadkiem nie masz jeszcze skurczy. Bliscy zacierają ręce i wydają się bardziej zniecierpliwieni niż Ty. Rodzisz. Nagle świat się zmienia. Nie, nie wysyłają Cię wtedy na inną planetę, nadal mieszkasz w tym samym domu i niebo jest niebieskie a trawa zielona. KIEDYŚ BYŁO INACZEJ Wielopokoleniowe domy spotyka się coraz rzadziej. Młodzi wyjeżdżają na studia, szukają pracy w dużych miastach, rodzina daleko. Kiedyś babcie bujały wnuki w kołyskach o każdej porze dnia, dawały rady, a młode matki chętnie korzystały z rad starszych- doświadczonych. Całe życie rodzinne toczyło się w jednym domu, ba czasami w jednym pokoju. Czy matki…

Buty nie tylko dla Matki

Pierwsze buty Crocs kupiłam dobrych kilka lat temu, gdy nie byłam jeszcze Matką, ba nawet nie myślałam o małżeństwie a co mówiąc o macierzyństwie. Jedni uważają, że buty Crocs, to gumiaki, chodaki, buty do ogrodu. Tyle nazw ile ludzi. Mówimy oczywiście o klasycznym modelu tych butów. Ja miałam łatwiej, bo przekonywać się nie musiałam, może dlatego, że ta stylistyka mnie tak bardzo nie odrzuca. A jak już zobaczyłam inne modele- baleriny i japonki, oszalałam. I tak rozpoczęła się moja miłość do tych butów. Oczywiście z każdym kolejnym modelem przekonywałam się, że są to buty idealne dla mnie. Nie tylko dlatego, że są niezwykle wygodne, ale i trwałe. Muszę przyznać, że nie należę do kobiet, które mają w swojej garderobie buty inne do każdego stroju, ale raczej bazuję na jakości. Lubię za buty zapłacić więcej wiedząc, że pochodzę w nich dłużej. PRAKTYCZNE I PROSTE A w przypadku butów Crocs dłużej oznacza…

Nawigacja