etatowa matka

10 Posts Powrót do strony głównej

Rodzicu, temperamentu nie zmienisz!

Wszyscy jesteśmy „jacyś”. Mamy swoje wady i zalety, pewnie większość z nas jest w stanie wymienić swoje wady, z zaletami gorzej. Bez obaw aby widzieć zalety trzeba się trochę nad sobą napracować. Nie mówiąc już o widzeniu zalet w ludziach wokół nas. Jako rodzice małego dziecka widzimy w nim same zalety. Wszyscy wiedzą przecież że takie „małe pączki” zbudowane są wyłącznie z zalet i słodkości. Wraz z tym jak dziecko dorasta zaczynamy zauważać różnice , głównie między sobą a nim. Wkurza nas nieziemsko jak dziecko robi coś nie tak jak powinno albo tak jak sami byśmy tego chcieli. Nie daj Boże masz już dziecko w wieku szkolnym.Tutaj dopiero zaczyna lecieć krytyka, jeśli nie bezpośrednio do niego to do osób trzecich. Tego nie umie , tamtego nie potrafi….nie lubi….nie chce… To jaką ktoś ma osobowość możemy  stwierdzić dopiero około 16-18 roku życia, ale temperament to co innego. Różnimy się od siebie…

TOP 5 kosmetyków, które nie zawiodły mnie od lat.

Kobieta zmienną jest i mamy w naturze niesamowity kosmetyczny gen eksperymentowania. Nie wiem jak Wy ale ja na pewno. Nie od dziś wiadomo że reklamy działają na mnie tak samo jak na mojego niespełna 4 letniego syna. Fakt, ze względu na swój wiek potrafię powstrzymać zbytnią ekscytację , ale tylko na chwilę. Tak samo jest z kosmetykami, lubię sprawdzać, testować i mieć własną opinię na temat wielu produktów.  Są jednak takie kosmetyki, które są niezastąpione w mojej kosmetyczce. Używam ich nieustająco od kilku lat. Uwielbiam je i choć mojej natury nie da się oszukać i wystawiana na wiele pokus kosmetycznych nie raz szukałam zastępstwa to z pokorą do nich wracałam. 1.Płyn micelarny, Bioderma, Sensibio H2O Kupuje go w ilościach hurtowych „na wszelki wypadek” i choć nie używam go do zmywania makijażu całej twarzy  z pewnością rewelacyjnie radzi sobie nawet z bardziej intensywnym makijażem oka. Dla mnie najważniejszą zaletą, taką która…

5 bajek, które czegoś nauczyły moje dziecko

Znam statystyki i badania. Wiem, że nic nie uczy dziecko tak jak realny, „żywy ” nauczyciel pozostający z dzieckiem w stałym kontakcie. Jakiś czas temu bardzo popularne były formy nauki poprzez nagrania czy filmy. Potem wszyscy posiłkowali się native speakerami. Umysł dziecka co prawda chłonny jak gąbka, ale tak na prawdę czego chcemy go nauczyć w wieku 2,3 czy 4 lat? Niech rzuci pieluchą pierwszy ten kto nigdy nie włączył dziecku bajki. Z drugiej strony wiem jak trudno naleźć wartościową bajkę w okresie szału i zachwytu Psim Patrolem, Super Wings czy Strażakiem Samem. Takiej bajki która uczy podstawowych wartości, reakcji na trudne sytuacje, empatii czy tak prozaicznych rzeczy jak kolory, kształty, nowe słowa albo tego jak działa poczta. Mamy kilka takich pozycji, które choć czasem bardzo zaskakujące i mało interesujące dla rodzica przypadają do gustu dzieciom. Dodatkowo pozwalają oswoić się z rożnymi sytuacjami lub poznać nowe pojęcia, bo jakoś nie…

Nie słuchaj ojca, nie słuchaj matki – zadbaj sama o siebie

Kiedyś było inaczej, każdy to wie. Inni ludzie, inne czasy i inne stereotypy i zachowania. Z jednej strony część osób się bije o swoje prawa jednak jest taka część która się wstydzi wyjść przed szereg często za namową bliskich osób. Mowa o przywilejach w ciąży. Gdy byłam w ciąży mój charakter, szorstki co nieco, nigdy nie pozwalał mi stać z boku. Wykorzystywałam przywileje kobiet w ciąży jak tylko mogłam. Nic na to nie poradzę, że mój radar zapalał się natychmiastowo po spostrzeżeniu kasy, tudzież miejsca parkingowego dla kobiet w ciąży. Miałam daleko w tyle spojrzenia nadąsanych klientów i komentarze pod nosem tuż za moimi plecami. „Co się dzieje z tym światem?”- pytali. Młoda, pyskata i jeszcze w ciąży! Ciąża to nie choroba- zgadzam się. Po co więc oddzielne kasy? Bo to stan wyjątkowy, taki w którym nie zawsze kobieta jest sobą. Czasem jest wybuchową mieszanką hormonów i naprawdę nikt nie…

Sandały dla dziecka, jak je wybrać?

Zazwyczaj co roku kupujemy naszym dzieciom kilka par butów dostosowanych do pór roku. Myśląc o lecie pierwsze co mamy na myśli to oczywiście- sandały. I zaraz gdy rozpoczynają się cieplejsze dni, ciepło zaczyna się też robić w sklepach z obuwiem dziecięcym. Tłum, tłok, płaczące dzieci, które za nic nie dają sobie założyć butów i głosy rodziców przekonujących swoje 2 latki że astronauci nie są tylko w kosmosie. Rodzi się wtedy mnóstwo pytań. Z zakrytymi palcami czy bez palców? Sztywny zapiętek czy pasek  na pięcie? Zapinane na 3 czy 2 rzepy?Skórzane czy z tworzywa? Z dorosłymi nie ma takiego problemu prawda? Lubimy bardziej te które są po prostu wygodne, czasem potrzebujemy takie które ładnie wyglądają i po jednym założeniu rzucamy je w kąt. Jeśli chodzi o dzieci w grę wchodzi jeszcze obawa czy sandały które wybierzemy są przede wszystkim zdrowe dla rosnącej i dynamicznie rozwijającej się stopy dziecka. Pierwsze pytanie jakie…

Siku, kupa, dupa, kibel…

Nastaje taki czas, że pielucha przestaje wystarczać a słownictwo wykracza poza ramy „papa”, „mamusiu kocham Cię” i „ nieeeee!!!”. Większość rodziców pieje z zachwytu z powodu zdobytych nowych umiejętności. Oczami wyobraźni widzi już swojego potomka dojrzałego, poważnego… wchodzącego w dorosłość z dumą i kieszenią pełną doświadczenia. Dobrze wiem, kochani, jakie to uczucie.  Nasze poczucie dumy  jednak pewnego dnia burzy śmieszkowato wypowiedziane słowo DUPA lub opcjonalnie KUPA albo odpowiedz na każde pytanie w postaci wyrażenia KIBEL. Oczy szeroko Ci się otwierają a z ust wypływa zdziwienie: „kochanie, no co Ty mówisz?! To brzydkie słowo…”. W kuchni półsłówkiem mówisz to drugiej połówce razem z przypuszczeniem że z pewnością aniołek przywlókł takie wyrażenia z przedszkola – kolebki zła. Gdy upomnienia nic nie dają dzieciak zaczyna prowadzić konwersacje z babcią: -co jadłeś w przedszkolu? -kupę i siku -chcesz do toalety? -jadłem kupę w kiblu! -nie mów tak brzydko! -kibel! siku! kupaaaaaa! Twarz rodziców okrywa…

A Ty masz już swoje kwiaty?

Kobiety kochają diamenty i kwiaty. Są gdzieś na świecie mężczyźni, którzy codziennie wraz ze śniadaniem do łóżka podają kobiecie błyskotki. Serio?  Są też na świecie mężczyźni którzy kupują swojej kobiecie kwiaty codziennie. Serio? Tak znam takie przypadki ale oni są na początku swojej bardzo długiej związkowej drogi. Są też i tacy, których jest więcej, tacy którzy pamiętają o rocznicy ślubu, Dniu Kobiet i nawet o urodzinach. A ile jest kobiet które kupują sobie kwiaty same? Bez okazji, albo powiedzmy inaczej- zawsze jest okazja. Okazja na to, żeby się uśmiechnąć za każdym razem wchodząc do salonu i spoglądając na kwiaty które same sobie kupiłyśmy. Taka mała nagroda, przyjemność na co dzień. Wychowanie bez kar i nagród zostawmy dla dzieci. Odrobina koloru i zieleni potrafi zmienić dzień i pozwala docenić samą siebie. Za to, że jesteś dokładnie taka jaką chcesz być i jaką nie chcesz być Za to, że robisz 6 rzeczy…

Myśl kobieto!

Kiedyś polegałyśmy na mamie i babci. Czasem też korzystałyśmy z własnego mózgu lub nawet intuicji. Potem powstały portale społecznościowe. Człowiek ma naturę stadną, choć zdarzają się wyjątki najprawdopodobniej gdzieś w Bieszczadach. Człowiek lubi gadać, choć robi to często bez sensu. Potrzebuje wsparcia, współczucia, ojojania. Czasy wykształciły w nas przekonanie, że jedna opinia nie wystarczy. Potrzebny jest sondaż, ankieta, wykres tworzony gdzieś w głowie. Przekonanie które sprawia, że nie jesteśmy sami w danej sytuacji. Pytamy o wszystko, publicznie, niby wydaje nam się, że internet jest duży i zginiemy w tłumie. A jednak nie. Niektóre napisane rzeczy przylegają do nas jak obsikane portki i sprawiają, że w jednej sekundzie setki osób łapią się za głowę. Nie wiem skąd to się bierze. Być może to wynik pośpiechu. Wszak szybciej dla niektórych wziąć telefon, włączyć apkę, wyszukać grupę i zapytać czy 5 ml syropu w strzykawce to tyle samo co 5 ml. syropu na…

Twoje dziecko wymusza? Gratuluję!

Płacze, krzyczy, piszczy, jęczy, wiesza się u nogi, nie da się odłożyć- czemu to ma służyć? Wymusza, to jasne powie Ci to babcia, ciocia, mama, teściowa, koleżanka. Też tak uważasz? Gratuluję! Już wkrótce Twoje dziecko otrzyma Nagrodę Nobla. Nie jestem niestety przekonana o tym czy będzie to akurat pokojowa Nagroda Nobla, bo taki wrzask czasem może wywołać nie tylko trzęsienie ziemi ale Ty sam masz ochotę sięgnąć po jakiś karabin. Często zastanawiam się skąd taka opinia i przekonanie że dziecko kilkuletnie, ba nawet kilkumiesięczne albo kilkutygodniowe potrafi ogarnąć skomplikowany plan. Żeby nie powiedzieć, że ten kilkumiesięczniak pomimo tego, że sika a pieluchę to w swojej głowie knuje misterną taktykę polegającą na połączeniu związku przyczynowo-skutkowego i tego jak skutecznie zniszczyć Ci dzień. Dziecko to tylko dziecko, robisz wszystko by było mu dobrze. Jesteś dorosły zawsze wiesz lepiej od niego, masz większe doświadczenie. Wykluczone, dziecko nie może Tobą rządzić. Jakby tak było…

Nowy Rok, stara Ja!

Nie powiem Ci jak żyć, ani jak wychować Twoje dziecko. Na Nowy Rok nie powiem Ci że ćwiczenia odmienią Twoje życie a dzień bez glutenu to recepta na wszystko. Sam wiesz na co Cię stać dzisiaj. Czy wytrwasz w swoich postanowieniach do grudnia? Nie mam pojęcia. Wiecie jak jest w styczniu. W większości przypadków wszystkie postanowienia zatrzymują się na jednym miesiącu. Nie, to nie dlatego, że w Was nie wierzę. Po prostu nie wszystko zależy od Ciebie. Wiem, że wszyscy mówią: „Nowy Rok, nowa Ja!” „możesz wszystko” „Ty o tym decydujesz” Nie chodzi mi o to żeby się poddawać, a raczej by odpuścić, i próbować wielu rzeczy bez spiny. Kto postanowił sobie, że wyluzuje i nie będzie krzyczał na dziecko? No niestety nie jest tak że 1. stycznia spływa na nas fala spokoju a wraz z sylwestrowymi fajerwerkami przybywa wróżka która odmienia życie. Co się dzieje jednak gdy już 3…

Nawigacja