Listopad 2017

3 Posts Powrót do strony głównej
Showing all posts made in the month of Listopad 2017.

Oczekiwanie na Święta- na bogato czy bez fajerwerków?

Wydaje mi się, że nie jestem taka stara. Czas przed świętami kojarzy mi się różnie, ale doskonale pamiętam kupowane co roku kalendarze adwentowe. Duże plansze z okienkami. Pewnego dnia naciskało się palcem na głowę grubego gościa z brodą i ukazywała się ona – brązowa, błyszcząca czekoladka! Jeszcze chwila zawahania, niepewności, jaki ma kształt i po chwili już wiedziałeś. Nie ważne czy był to prezent, bucik czy dzwoneczek, każdego dnia smakowała tak samo. Nadal w sklepach można spotkać takie „staroświeckie „ kalendarze. Kto je teraz kupuje? Nie mam pojęcia. Może ja bym kupiła, gdyby tylko moje dziecko jadło czekoladę z taką chęcią jak ja kiedyś. Niestety, albo stety tak nie jest. Plansza z czekoladkami to przeżytek, teraz to się robi na bogato. 24 dni, 24 paczki, 24 prezenty, codziennie coś innego, codziennie coś zaskakującego. Dzieci się zmieniają, potrzebują emocji. Kiedyś czuliśmy podekscytowanie zgadując jaki kształt ujrzymy, teraz to za mało. Dzieci…

Dziecko? Super! Polecasz?

Parenting ach parenting to znaczy tyle że masz dziecko. Inni pytają czy nie można po polsku? No jasne, że można-rodzicielstwo. Kto czyta te wszystkie blogi parentingowe? Jest oczywiste że w znaczącej większości osoby mające już na swoim koncie potomka, często nie jednego. Czego szukają więc na takich stronach bezdzietni?  Jakiś czas temu usłyszałam zarzut, że jako „etatowamatka” powinnam promować, namawiać tudzież gloryfikować macierzyństwo. Nie ukrywam, że w tym czasie jedyne co miałam w głowie to wielki znak zapytania zaraz obok wykrzyknika. Nigdy nie myślałam, że mam coś wspólnego już wtedy z głośną królikową kampanią Ministerstwa Zdrowia. Nie jestem przekonana do tego czy do rodzicielstwa można namówić, bo nie znam nikogo kto pod wpływem internetu zdecydował się na dziecko. Z drugiej strony wyobrażam sobie sytuację kiedy to niektóre dość napastujące osobniki w rodzinie zaczynają temat dzieci przy świeżo upieczonych małżonkach. Wiem , że tak się zdarza. Nawet na niektórych to działa,…

Zabawki których nie znoszą rodzice

To nie będzie wpis o tym co lubią dzieci, ani o tym jakie zabawki najbardziej rozwijają ich kreatywność i wyobraźnie. To będzie wpis o tym czego nie lubią rodzice. Wszak zbliża się grudzień. Tak wiem co mówię, grudzień. Bo jak chcesz kupić coś sensownego sięgniesz pewnie po internet, a jeśli to robisz już teraz to jedną nogą już jesteś w grudniu. Jeszcze dobrze nie znikły znicze ze sklepowych półek a już w pierwszej linii za kasami pojawiły się choinki. To znaczy że to ten czas. Szaleństwo zakupowe. O ile z babcią, ciocią, wujkiem to masz problem co do wyboru prezentu to z dzieciakami problemu nie ma bo szaleją zazwyczaj na punkcie wszystkiego co jest zapakowane w kolorowy papier. Edit: to nawet nie musi być zapakowane. Często wtedy zaczyna się dramat rodzica, przeplatany kwaśnym uśmiechem sycząc przez zęby: podziękuj ładnie… Duże nie znaczy lepsze Większe pudło nie gwarantuje lepszej zabawy, uwierz…

Nawigacja