Sierpień 2016

7 Posts Powrót do strony głównej
Showing all posts made in the month of Sierpień 2016.

Testujemy. Wózek Babyzen Yoyo Plus

Przychodzi taki czas gdy nasze dziecko wyrasta z gondoli, a później nadal rośnie i rośnie. Nie jest już leciutkim jak piórko dzidziusiem. Dodatkowo sprawa się komplikuje jeśli nadchodzą cieplejsze miesiące i perspektywa spacerowych dni. Chyba wszyscy rodzice- podobnie jak ja w takiej sytuacji zastanawiają się nad spacerówką. Jeśli chodzi o wybór wózka poprzeczka poszła ostatnio mocno do góry i większość rodziców szuka czegoś bardzo lekkiego i kompaktowego. Szczerze mówiąc niezważanie na te dwa czynniki zdarzają się sporadycznie i zazwyczaj u rodziców, którzy sami na co dzień nie używają wózka. Ja kilka miesięcy temu stanęłam przed tym dylematem, dlatego powstał post o lekkich spacerówkach.  Jak już pewnie wiecie z naszego Facebooka i Instagramu wybraliśmy Babyzen Yoyo Plus. Ze względu na to, że zawszę chcę by recenzje przeze mnie pisane były jak najbardziej rzetelne, pojawia się ona dopiero teraz. Babyzen Yoyo Plus kupiliśmy ok 6 miesięcy temu, w tym czasie używaliśmy go…

Powiedz w końcu czego chcesz!

Jako rodzice doskonale wiemy jakie są konsekwencje różnych zachowań dzieci. Może dlatego, że mamy większe doświadczenie, jesteśmy starsi lub sami ich doświadczyliśmy. Jako rodzice jesteśmy również mistrzami wizjonerstwa  i kreatywności w wymyślaniu przeróżnych argumentów by np. wyciągnąć dziecko z piaskownicy lub placu zabaw gdy się ściemnia. Nie jest to jednak wpis o tym jak oszukujemy dzieci by przekonać je do swojej racji, a raczej o tym co robić by tego uniknąć. Nie jest to kwestia sposobu, gotowej rady, która działa natychmiastowo. Dlaczego nie jesteśmy z dzieckiem szczerzy i nie mówimy czego tak na prawdę sami chcemy? Dziecko on najmłodszych lat, a raczej od momentu gdy nauczy się mówić bardzo dobitnie komunikuje nam o tym czego chce. Nie używa jednak skomplikowanych argumentów a najprostsze „chcę”. I wszystko jasne. Jak chce to chce, taka jest jego potrzeba, na tym jest skupiony i koniec. Czy rodzic może też czegoś chcieć? Jasne, może chcieć…

Śpij słodko, na poduszce czy bez?

Poduszka, bezsprzecznie kojarzy się każdej osobie ze snem. Jest to synonim spokoju, wygody i odpoczynku. Dla dziecka chcemy jak najlepiej- rodzice, dziadkowie, ciocie, nianie, dla kochanego pączusia zrobią wszystko. Muszę Wam jednak powiedzieć, że jeśli widzicie malucha na stu poduszkach i materacach- mylicie się. Ich opiekunowie nie szukają księżniczki na ziarnku grochu, a raczej pozornej wygody. Zacznijmy od tego, że kręgosłup rodzącego się dziecka, znacząco różni się od kręgosłupa dorosłego człowieka, ba a nawet dziecka kilkuletniego. Nie chodzi tu raczej o ilość kręgów, lub budulec, a o kształt. Jasne jest to, że noworodkowi na obiad nie damy kotleta, bo nie ma zębów a i układ pokarmowy jeszcze nie jest przystosowany na tak ciężki kaliber all inclusive. Jeśli chodzi o układ pokarmowy to jasne, ale jeśli chodzi o układ kostny maluchów już nie bardzo. Kupujemy najsłodszą na świecie pościel. Skład: poszewka na kołdrę, prześcieradło, ochraniacz i poszewka na poduszkę. To jak…

Jak skutecznie podciąć dziecku skrzydła?

Mam wrażenie, że jako rodzice to uwielbiamy. Podcinamy skrzydła naszym dzieciom codziennie po milimetrze. Bardzo skutecznie i konsekwentnie. Czasem jesteśmy w tym konsekwentni bardziej niż w innych czynnościach. Świetnie nam to wychodzi. Można by rzec, że jesteśmy w tym ekspertami w każdej sytuacji, czy to w domu czy np. na placu zabaw. Dlaczego wychodzi nam to tak perfekcyjnie? Chyba dlatego, że samo zostaliśmy tak wychowani. Rodzice mają wiele strategii na wychowanie. Pierwsza jest taka, że powielają schematy których nauczyli się od rodziców- także nie uświadamiając sobie że wraz z tymi schematami powielamy błędy wychowawcze. Drugi sposób wychowanie jest taki, że chcemy zrobić zupełnie inaczej niż nasi rodzice, dać dziecku to czego sami nie mieliśmy rekompensując tym własne braki. Wówczas dziecko staje się „przedłużeniem naszej ręki”, jest jakąś integralną częścią rodzica. Okazuje się jednak, że we wszystkim trzeba zachować umiar, w wychowaniu też. I w wielu przypadkach dobrze robi już…

Banał wyprawkowy czyli jaką wanienkę wybrać?

Wanienka jaka jest każdy widzi. Podobnie jak wanna w standardowej łazience. Jasne, mogą być wanny narożne, z hydromasażem bądź wbudowanymi uchwytami. Z wanienkami jest tak samo. Świat idzie do przodu ale jak trzeba było się myć kiedyś tak w tej materii nic się nie zmieniło i myć się trzeba nadal, a producenci prześcigają się w coraz to nowych trendach wanienkowych. Tak na prawdę mam wrażenie, że najprostsza opcja jest najlepsza. Kompletując wyprawkę jeśli chodzi o wanienkę  wyboru dużego nie miałam, bo wanienkę- model najbardziej prosty i klasyczny, a zarazem najtańszy dostaliśmy „ w spadku”. Choć nie powiem- moja natura gadżeciary miała w tym momencie bardzo trudno. W końcu, jak to? Tle wanienek, tyle opcji! Ale nie ulega wątpliwości, że funkcja każdej wanienki jest identyczna. Możemy jedynie kłócić się jeśli chodzi o ergonomię albo o „modę” na daną firmę w danym czasie- jeśli kogoś to w ogóle obchodzi. Najdziwniejszymi opcjami i…

Myślałam, że nigdy nie będę jedną z tych leniwych matek

Kiedyś byłam przekonana, że wszystkie matki są leniwe. Leniwe w sposobie wychowania, leniwe jeśli chodzi o trzymanie jakichkolwiek zasad w domu, by tylko mieć święty spokój. Nie mając dziecka byłam przerażona zblazowanymi rodzicami siedzącymi z dzieckiem w piaskownicy „ za karę”. I jak to jest zazwyczaj powiedziałam sobie, że jeśli już kiedyś- w dalekiej przyszłości, będę miała dziecko nigdy się taka nie stanę. MYŚLAŁAM ŻE BĘDĘ IDEALNA Idealna żona, idealna matka w idealnym domu, takie marzenia niczym żona ze Stepford, ale chyba doskonale wiemy jak to się skończyło w tym filmie. Ogarnięcie domu, dziecka, nie może być w końcu takie trudne. Prawda? Ah no i jeszcze trzeba idealnie wyglądać, pójść na siłownie i do fryzjera, zrobić paznokcie, bo lepienie pierogów na obiad z zaniedbanym manicure to skandal. Takie oto myślenie młodej dziewczyny, studentki oparte na obserwacjach fragmentów życia młodych rodziców. Kłócił się z tym tylko widok rodziców w szpitalach pediatrycznych.…

Gości serdecznie zapraszam…za miesiąc

Całą ciążę nosisz tą mała istotę pod sercem. Czujesz ją i wydaje ci się, że znasz ją doskonale. Krew z krwi, nie może być inaczej. Rodzina od 36 tygodnia ciąży dzwoni do Ciebie codziennie z pytaniem, które słyszałaś od początku: „ jak się czujesz?”. Przy tym, że zaraz potem pojawia się pytanie czy przypadkiem nie masz jeszcze skurczy. Bliscy zacierają ręce i wydają się bardziej zniecierpliwieni niż Ty. Rodzisz. Nagle świat się zmienia. Nie, nie wysyłają Cię wtedy na inną planetę, nadal mieszkasz w tym samym domu i niebo jest niebieskie a trawa zielona. KIEDYŚ BYŁO INACZEJ Wielopokoleniowe domy spotyka się coraz rzadziej. Młodzi wyjeżdżają na studia, szukają pracy w dużych miastach, rodzina daleko. Kiedyś babcie bujały wnuki w kołyskach o każdej porze dnia, dawały rady, a młode matki chętnie korzystały z rad starszych- doświadczonych. Całe życie rodzinne toczyło się w jednym domu, ba czasami w jednym pokoju. Czy matki…

Nawigacja