Marzec 2016

9 Posts Powrót do strony głównej
Showing all posts made in the month of Marzec 2016.

NIE WOLNO!

Od znajomego małżeństwa dowiedziałam się ostatnio, że wyrażenie „nie wolno” wypowiadane jest w ich domu częściej niż imię córki. Uważam, że wielu z Was ta sytuacja jest bliska. Nie wiem jednak niestety jaka część rodziców zdaje sobie sprawę z tego, że dziecko nie słyszy słowa „nie”. Patrząc trzeźwym okiem na te dwie sytuacje. Z jednej strony ciągłe komunikaty „nie wolno” do dziecka, a z drugiej nieumiejętność odczytania tego właściwie, już na samym początku nastręcza nie lada problemy. Po pierwsze uczucie beznadziei i syzyfowej pracy rodziców, frustracja i poczucie, że dziecko robi nam permanentnie na złość ( znacie to?). Z drugiej strony poczucie ograniczenia, ciągły sprzeciw, niedosyt i złość manifestująca się płaczem. No masakra! Prędzej czy później każdego rodzica spotka taka sytuacja, że dziecko bije inne osoby, niszczy rzeczy w domu, ucieka na spacerze, robi awanturę o zabawkę czy robi rzeczy wg. nas niebezpieczne lub takie których nie robią osoby dorosłe.…

Zabawki sensoryczne dla malucha, które można zrobić w domu.

Sklepy dla dzieci zalewane są zabawkami wielofunkcyjnymi. Kolorowe, szeleszczące, grające, odblaskowe, zmienne fakturowo. głowa od tego boli- nas dorosłych a co mówiąc o dzieciach, które dostają oczopląsu od tych różności za bądź co bądź masę pieniędzy. Co jeśli taka zabawka nie zainteresuje naszego coraz bardziej aktywnego bąbla? No zawód! Wielki zawód i to nasz- rodzica. Wyszukaliśmy w całym sklepie najbardziej wypasionego i kolorowego motyla z najbardziej renomowanej, solidnej firmy. Jesteśmy przekonani, że dziecko oszaleje na jego punkcie. Wracamy do domu z pustą kieszenią, ale za to motyl- jaki cudny. I nagle klops! Dziecko ani myśli nawet spojrzeć na tą feerię barw. Ja wiem, że rodzice lubią być leniwi, skoro tak wiele podane jest na tacy. Albo czasem nie leniwi a mało pomysłowi. No powiedzmy sobie szczerze nie każdy musi być uzdolniony artystycznie. Rzecz w tym, że jeśli robimy coś dla dziecka, ono zawsze doceni efekt. Nie ważne czy coś jest…

Łapać go! Czyli dziecko na smyczy

Pierwszy raz nad tym „gadżetem” zaczęłam się zastanawiać, gdy N był okruszkiem a ja zupełnie przerażona patrzyłam na pewną mamę w przychodni. Przyszła z bliźniakami , które już chodziły. Zauważyłam, że zdejmując im kurtki w przychodni miały już na sobie szelki zaraz po zdjęciu im kurtek od razu owa mama dopięła smycz i od razu za nią chwyciła . Po chwili już wiedziałam o co chodzi gdy w sekundę owe bliźniaki ruszyły w biegiem- w przeciwne strony. Smycz dla dziecka jest tematem nadal kontrowersyjnym. Przyznam się, że u mnie też kiedyś wywoływał wiele emocji ( zwłaszcza, że mam psa ). Teraz gdy N zaczął chodzić nie dziwię się dlaczego rodzice decydują się na zakup tego jakże starego wynalazku, ale w nowej formie. Punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia. Tak jest też z tymi smyczami. Dla jednych to ograniczenie dziecka, uprzedmiotowienie go, lub nawet poniżanie. Jednak patrząc z drugiej…

Ach ta nieodparta duma!

Pierwszy uśmiech, pierwszy krok, samodzielnie zjedzony obiad, właściwe użycie nocnika, ułożenie puzzli, pomoc koleżance, pierwszy dzień w przedszkolu bez płaczu…. A nawet pierwszy ząbek te i wiele innych sytuacji sprawiają, że całe ciało rodzica napełnia się rozpierającą dumą. Czasami powtarzamy to że jesteśmy dumni ze swoich dzieci do znudzenia- o wszytko. Ach tak mają rodzice, niestety. Jeszcze bardziej niestety pojawia się w naszych głowach przekonanie,że robimy dobrze. Przecież doceniamy własne dziecko i mu to mówimy. Nie tłumimy emocji i budujemy pewność siebie i wysoką samoocenę u dziecka. Same pozytywy! No nie do końca…. Okazuje się jednak że zwrot ” jestem z Ciebie dumny” do dziecka działa inaczej niż chcemy a nawet inaczej niż się spodziewamy. Należę do tej grupy rodziców, którzy chcą by moje dziecko było niezależne , pewne siebie i swoich działań. Ale by tak się stało to nie ja muszę być z niego dumna, ale On sam z…

Czego nauczyło mnie macierzyństwo?

Kiedy na horyzoncie pojawia się dziecko, jak to wszyscy mówią „ świat wywraca się do góry nogami” i jeśli już coś słyszymy na ten temat to negatywy. Ja też takie rzeczy słyszałam, choć podejście do ciąży i dziecka miałam bardzo optymistyczne. Być może te negatywy spowodowane są tym że wiele matek lubi się wyżalać, wylewać to jak jest im źle, są niewyspane, zmęczone , nie mają czasu dla siebie itd. A  z kolei duża cześć kobiet po prostu lubi tego słuchać, czują że nie są same w takiej sytuacji albo…ktoś ma gorzej i schemat się powiela. Rozmawiając z innymi mamami bardzo rzadko słyszy się to czego nauczyło nas dziecko, coś pozytywnego, tą drugą, fajniejszą, stronę medalu. Nie chodzi mi o sam fakt posiadania małego różowego, słodkiego bobaska w domu, nie chodzi mi o uczucie gdy siedzimy i zamiast odespać zarwane godziny wpatrujemy się w największy cud świata. Chodzi mi o swój prywatny…

Ekspresowa, niedzielna kaczka z jabłkami z szybkowaru

Kaczka z jabłkami kojarzy mi się z obiadami u mojej babci, ale dopiero stosunkowo niedawno ten przepis i formę odświeżyła moja mama. Teraz ten tradycyjny, niedzielny obiad zagościł w naszym domu na dobre. Szybkowar uważam za urządzenie genialne! Szczególnie dla zabieganych matek, gdy brak czasu na gotowanie, a wszystko trzeba na już. Na początku sceptycznie do niego podchodziłam, choć u mnie w domu używany był od zawsze ( no ale wtedy nie interesowało mnie gotowanie).Bo jak można wrzucić wszystko, nie mieszać, nie smakować. A jednak można! Zapewniam. Zawsze kaczka wydawała mi się trudnym do zrobienia mięsem, jednak odkąd mam szybkowar, nie ma nic prostszego! Przepis szybki a efekt przepyszny! Składniki: 4 piersi z kaczki 5 marchewek 2 pietruszki pół selera ok. 8 jabłek pieprz sól majeranek Przygotowanie: Piersi z kaczki płuczemy, osuszamy, skórę nacinamy  Smażymy piersi na stronie skóry na zimnej patelni, jak tłuszcz się odrobinę wytopi…

Ogarnij się kobieto- czyli jak zadbać o swoje zdrowie i wrócić do formy po ciąży? Rozmowa z fizjoterapeutą i trenerem personalnym Cz. 2

W pierwszej części [TUTAJ]  mogłyście się dowiedzieć więcej o moim rozmówcy- Marcinie, a także o tym kiedy i od czego zacząć aktywność po porodzie. Dzisiaj kolej na drugą część mojej rozmowy. EM: Jakie nawyki żywieniowe mogą wspomagać powrót do formy i pomóc w ujędrnieniu ciała? MC: Racjonalny sposób odżywiania oraz zdrowe nawyki żywieniowe powinny towarzyszyć każdemu, a przede wszystkim w czasie trwania ciąży i po jej zakończeniu w celu poprawy rekonwalescencji. W okresie połogu należy pamiętać o zrównoważonej diecie (kaloryczność obniżamy o około 300 kcal w porównaniu do okresu ciąży), regularności posiłków (4-5 posiłków dziennie w odstępie 2,5-3,5 godzinnym), dostarczaniu w każdym posiłku pełnowartościowego białka oraz około 300 g warzyw. Poprawę jędrności ciała zapewni dieta o zwiększonej podaży białka zwierzęcego (około 1,5 grama/kilogram masy ciała) uzupełnianego białkiem roślinnym (np. rośliny strączkowe). Należy również zadbać o układ kostno-stawowy poprzez dostarczanie zwiększonej ilości wapnia (nabiał, mleko i jego przetwory) oraz kolagenu (galaretki z…

Ogarnij się kobieto- czyli jak zadbać o swoje zdrowie i wrócić do formy po ciąży? Rozmowa z fizjoterapeutą i trenerem personalnym Cz.1

Większość kobiet zawsze na jakimś etapie swojego życia zadaje sobie pytanie : jak wrócić do formy po ciąży? Niektórzy trapią się tym pytaniem już na początku ciąży, inne po urodzeniu dziecka, a co gorsze część kobiet dochodzi do tego pytania po kilku latach od porodu. Oczywiste jest, że im wcześniej zadamy sobie to pytanie tym lepiej. Możemy wtedy jakoś przygotować się na zmiany w naszym organizmie, ale także zmiany wyglądu ciała. Najważniejsze wydaje mi się to że nigdy nie jest za późno na zmianę stylu życia. Nie dla kogoś- dla siebie, dla własnego samopoczucia i zadowolenia. Nie zawsze „ogarnięcie się po ciąży” oznacza odchudzanie i zrzucanie dodatkowych kilogramów. Właśnie o tym chciałam dziś porozmawiać i przedstawić Wam mojego rozmówcę.  Marcin Ciesielski jest znakomitym fizjoterapeutą i trenerem personalnym. Przez swój upór i profesjonalizm potrafi czynić cuda.  Nie bez przyczyny właśnie z Marcinem chciałam porozmawiać na temat powrotu do formy. I wspólnie stwierdziliśmy,…

Testujemy. Fill’n Squeeze- zestaw do robienia eko musów.

W ostatnim czasie nasze półki sklepowe okupują musy i przeciery a także jogurty w charakterystycznych saszetkach. Bardzo proste- gotowy przecier warzywny lub owocowy do podania wprost do paszczy głodnego, wrzeszczącego dziecia. Bez łyżeczek, bez śliniaczków, bez mocowania się z chęcią lub niechęcią do danego produktu. Bo przecież opakowanie bardzo oryginalne i żadne dziecko nie będzie mogło się oprzeć przed naciśnięciem woreczka ze smakołykiem. Dokładnie tak to wygląda, pomysł rewelacyjny! Ale z takimi gotowymi musami jest różnie, bo albo wątpliwy skład, mała pojemność, a cena jak na tą pojemność, którą proponują wiodący producenci wysoka. Gdy ja szukałam jakiejś alternatywy do karmienia łyżeczką zwłaszcza w podróży, albo podczas wyjść „ na miasto” wpadłam właśnie na pomysł kupienia owych saszetek. N. oszalał na ich punkcie od początku, a później pomyślałam, że jak tak dalej pójdzie to zbankrutuję. I tak właśnie wpadł mi w ręce zestaw do robienia i wtłaczania musów w wielorazowe saszetki.…

Nawigacja